Strona 1 z 1
Phoenix Rising Tour 2011: Behemoth, Blindead, Morowe
: czw cze 09, 2011 8:29 pm
autor: K0stek
_________________
: czw paź 13, 2011 11:43 am
autor: firesoul
http://www.mmkrakow.pl/389395/2011/10/1 ... ry=kultura
Jaskółki donoszą że paluszki pana rektora ponoć jednak w sprawie się maczały...
: czw paź 13, 2011 12:03 pm
autor: Voltan
myśle, że tym razem to plotka - gdyby tak było to nie przekładaliby na inny termin w tym samym miejscu
: czw paź 13, 2011 12:16 pm
autor: Est
Ja już mam bilet na koncert warszawski, więc odliczam tylko dni do piątku.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
: czw paź 13, 2011 12:30 pm
autor: firesoul
Voltan pisze:myśle, że tym razem to plotka - gdyby tak było to nie przekładaliby na inny termin w tym samym miejscu
No więc właśnie ponoć nie w tym samym miejscu jak piszą w artykule tylko 16 listopada w hali Wisły
: sob paź 22, 2011 2:40 pm
autor: Est
Finalnie Morowe nie dojechało do Warszawy, więc skład koncertu wyglądał tak: Blindead, Djerv, Behemoth.
Trafiłem na początek występu Blindead i jak do mnie nie trafiają na płytach tak na żywo wypadają zdecydowanie ciekawiej. Transowe grania z różnorodnym wokalem - publika była porwana, chociaż żadnego szaleństwa w tłumie nie było. Panowie grali jakieś 45 minut, a ich występowi towarzyszyła animacja wyświetlana na płachcie umiejscowionej z tyłu sceny. Przed koncertem zastanawiałem się jak wypadnie Djerv (
dziarv
) - kompletnie nie pasowali stylistyką do pozostałych kapel. Ale są pupilkami właściciela Mystic Production, więc musiał ich gdzieś wcisnąć. W każdym razie widać było po minach w tłumie, że ludzie byli zaskoczeni - ja w sumie też. Ta kapela to prawdziwa petarda na scenie, mieli bardzo dobre brzmienie, a gitary wypadały zdecydowanie lepiej niż na albumie. Wokalistka to wulkan energii - w pewnym momencie nawet urwała kabel od mikrofonu
W każdym razie bardzo dobry występ. Zdaje się, że zagrali wszystkie numery ze swojego debiutu. Behemoth grał jakieś 1,5 godziny (a rozstawiał się około 30 minut). Cały występ rozpoczęło puszczenie klipu "Lucifer". Sama setlista wyglądała podobnie do tej znanej z ostatniej koncertówki. Nergal w świetnej formie - w ogóle nie widać, żeby choroba zostawiła po sobie jakieś ślady. Całemu koncertowi towarzyszyła ciekawa oprawa - a to ogień przed sceną, a to jakieś salwy dymne. Przy "Lucifer", który kończył koncert fani zostali obsypani czarnym konfetti. Ogólnie występ bardzo dobry i ci, którzy szli na Behemotha, żeby doświadczyć jakichś kontrowersji zapewne wychodzili ze Stodoły nieusatysfakcjonowani
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
: ndz paź 23, 2011 10:15 am
autor: K0stek
W Toruniu na szczęście Morowe zagrało, bo generalnie poszedłem na nich i Blindead. Bardzo dobra impreza generalnie. Kapele zabrzmiały naprawdę dobrze co akurat w Od Nowie jest rzadkością. Jestem usatysfakcjonowany
.
_________________