Corrosion of conformity - Corrosion of conformity [2012]

Wszystko o płytach 2012 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Corrosion of conformity - Corrosion of conformity [2012]

Post autor: hollowman »

Aktualnie robię pierwszy obrót, już teraz mogę napisać, że liczyłem na kontynuację genialnego In the arms of god, nawet patrząc na okładkę wydawałoby się że będzie to coś podobnego, tymczasem amerykanie zaserwowali nam...w znacznej części płyty powrót do korzeni...na pewno będzie to album na dobrych kilka przesłuchań zanim się ogarnie całość...
Jak tak słucham, w miarę czasu trwania płyty, zaczyna się dziać coraz więcej i więcej...jest coraz ciekawiej. Już teraz da się stwierdzić że to bardzo zróżnicowany album...
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14884
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

powiem krótko , nie ma Peppera ,więc się nię będę nad tą płytą dalej marszczył .
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

nad tą płytą dalej marszczył
Czyli co? Nie podoba się?
A jakby był pepper to byłaby zajebista?
hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

Krążek oczywiście nie ma startu do In the arms of god, ale to dobra płyta...taka, że się tak wyrażę - "przebojowo nieprzebojowa".
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14884
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

hollowman pisze:Cytat:nad tą płytą dalej marszczyłCzyli co? Nie podoba się?A jakby był pepper to byłaby zajebista?
nad tą płytą dalej marszczył
nie podoba się
byłaby inna ,na pewno lepsza i co najważniejsze on by śpiewał
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

Tyle że dopiero teraz mamy klasyczny (w sumie) skład
I muzycznie powrót do korzeni

Wróć do „Płyty 2012”