Epica - Requiem for the Indifferent

Wszystko o płytach 2012 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Epica - Requiem for the Indifferent

Post autor: Kamilbolt »

1. Karma 01:332. Monopoly on Truth 07:113. Storm the Sorrow 05:134. Delirium 06:085. Internal Warfare 05:136. Requiem for the Indifferent 08:347. Anima 01:258. Guilty Demeanor 03:229. Deep Water Horizon 06:3310. Stay the Course 04:2611. Deter the Tyrant 06:3812. Avalanche 06:5313. Serenade of Self-Destruction 09:5214. Twin Flames (Soundtrack Version) (Bonus Track)
Już jutro swoją premierę będzie miał szósty studyjny album jednego z czołowych przedstawicieli symfonicznego metalu i już teraz mogę powiedzieć, że jest to główny pretendent do tytułu płyty roku w tym segmencie.
Mamy tu bowiem muzykę najlepszą od czasów "Consing To Oblivion", a przy okazji najbardziej różnorodną w swej formie i jednocześnie najbardziej intensywną w ich dyskografii. Wszyscy członkowie zespołu wznieśli się tu na wyżyny swoich umiejętności, przy czym na szczególne wyróżnienie zasługują perkusje, no i Simone jak zwykle w świetnej formie
Po więcej informacji i trochę muzyki do odsłuchu zapraszam jak zwykle tu:
http://www.myspace.com/epica
No i tu:
http://www.epica.nl/
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

ten zespół moim zdaniem przede wszystkim na żywo pokazuje na co ich stać
polecam koncerty, jakby ktoś miał okazję
Vismund
Posty: 145
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Vismund »

to główny pretendent do tytułu płyty roku w tym segmencie.
Oby nie.
DYU było ożywczym łykiem melodii i kreatywności w ich smutnej dyskografii, jednak tutaj niestety wrócili na swój zwykły poziom.
Jest bezsensu i topornie, znowu.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/Vismondo
http://rateyourmusic.com/~Vismondo
"earth is literally under seige by planet fucking jupiter"
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Zupełnie się z tym nie zgodzę.
Nowy album to nie tylko wszystko, co najlepsze w ich twórczości, ale też nowy, bardziej progresywny i jednocześnie bardziej intensywny rozdział.
Przy okazji instrumentalnie i kompozycyjnie najbardziej udany.
Awatar użytkownika
Est
Posty: 8811
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Est »

Nigdy mnie do nich nie ciągnęło, ale nowy album sprawdziłem - niestety wynudziłem się prawie na śmierć. Zupełnie nie moje granie.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Piospy
Posty: 922
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Piospy »

Mam płytę. Przesłuchałem kilka razy, ale strasznie ciężko coś o tym powiedzieć...
chyba za bardzo próbują być takim zespołem crossoverowym w nurcie Nightwishów i Within Tempationów...
za duże chyba kregi stylistyczne zataczają... ale jeszcze się nie poddałem. Będę męczył
_________________
KEEP ROCKIN'
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

oni zawsze tak grali, nie widzę tu prób wpisania się w konkretny nurt (lub wypisania z niego)
mi osobiście nie chce się ich płyt słuchać, ale na koncertach wypadają doskonale
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7121
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

wszyscy czy tylko ruda?
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

wszyscy
muszę powiedzieć, że jak ich widziałem pierwszy raz to byłem tym faktem dość zaskoczony
Bazil
Posty: 69
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Bazil »

Przesłuchałem na razie pobieżnie i średnio mi się ten album widzi. Za dużo tych spowalniających wstawek z growlem i ogólnego międlenia. Z utworów jak na razie najbardziej podchodzi mi "Monopoly On Truth", w którym są przebłyski takiego grania, jakiego mi brakuje całościowo. Więcej takich fragmentów jak ostatnia minuta w/w utworu i byłoby lepiej.
_________________
I am the way, I am the light
I am the dark inside the night

Wróć do „Płyty 2012”