Strona 1 z 6

Blaze - The Man Who Would Not Die (2008)

: czw cze 19, 2008 8:45 pm
autor: Last Axeman
<t>Obróciłem krążek już kilka razy więc mogę spokojnie stwierdzić, że Mr. Bayley dupy nie dał i nagrał, wraz ze swoimi nowymi kompanami, krążek na pewno nie gorszy od poprzednich trzech sygnowanych nazwą<br/>
Blaze<br/>
, a może nawet lepszy. Wokale jak zwykle na bardzo dobrym poziomie. Z płyty na płytę Blaze śpiewa coraz pewniej<br/>
Natomiast riffownia to jest qfa MOOOOOOCCCCCCC przeokrutna. Masa znakomitych, zadziornych i gdzieniegdzie mocno zagęszczonych riffów rozwala. Widać panowie Bermudez, pogrywający w melodic death metalowym Under Threat, odcisnęli na ostatecznym kształcie "The Man..." swoje piętno....</t>

: czw cze 19, 2008 10:08 pm
autor: Kirk
<t>Posłuchałem raz...<br/>
Może przyjdzie czas, że album 'zaskoczy'.</t>

: pt cze 20, 2008 5:29 am
autor: Bartek (BD)
<t>Cnotliwa płyta, ale ma chyba jakieś słabe punkty, prawda? Moim zdaniem, jednym z nich jest utwór "Samurai".</t>

: pt cze 20, 2008 6:36 am
autor: S.IX
<t>album muzycznie jedzie do porzodu.. ja i chyba nie tylko ja, mam cos takiego, ze albumy blaze'a szybko sie nudza.. moze to sprawka barwy glosu tego pana, nie wiem.. ogoleni jest tu duzo momentow szbkich i ciezkich... na pierwszy rzuct ucha jest ok...<br/>
zobaczymy jak to bedzie jak plytka ostygnie..</t>

: pt cze 20, 2008 7:22 am
autor: adalbert
<t>Hmmm, Samurai jest super- płyta bez słabych punktów<br/>
I brawa za odwagę... jeśli chodzi o nowoczesność riffów, brzmienia..</t>

: pt cze 20, 2008 7:44 am
autor: Kirk
<r><QUOTE author="S.IX"><s>
S.IX pisze:</s>album muzycznie jedzie do porzodu.. ja i chyba nie tylko ja, mam cos takiego, ze albumy blaze'a szybko sie nudza.. moze to sprawka barwy glosu tego pana..<e>
</e></QUOTE>

Po pierwszym przesłuchaniu mam wrażenie, że Blaze śpiewa bardzo jednowymiarowo. Poprzednia płyta dużo lepiej mi weszła.</r>

: pt cze 20, 2008 7:59 am
autor: S.IX
<r><QUOTE author="Kirk"><s>
Kirk pisze:</s>S.IX napisał:album muzycznie jedzie do porzodu.. ja i chyba nie tylko ja, mam cos takiego, ze albumy blaze'a szybko sie nudza.. moze to sprawka barwy glosu tego pana..Po pierwszym przesłuchaniu mam wrażenie, że Blaze śpiewa bardzo jednowymiarowo. Poprzednia płyta dużo lepiej mi weszła.<e>
</e></QUOTE>

<QUOTE author="S.IX"><s>
S.IX pisze:</s>album muzycznie jedzie do porzodu.. ja i chyba nie tylko ja, mam cos takiego, ze albumy blaze'a szybko sie nudza.. moze to sprawka barwy glosu tego pana..<e>
</e></QUOTE>

j ogolnie nie przepadam za barwa B. nurzy mnie... a na koncertach wrecz meczy...</r>

: pt cze 20, 2008 8:24 am
autor: Kirk
<r><QUOTE author="S.IX"><s>
S.IX pisze:</s>a na koncertach wrecz meczy...<e>
</e></QUOTE>

vide Metalmania 2007.</r>

: pt cze 20, 2008 8:35 am
autor: S.IX
<r><QUOTE author="Kirk"><s>
Kirk pisze:</s>S.IX napisał:a na koncertach wrecz meczy...vide Metalmania 2007.<e>
</e></QUOTE>

<QUOTE author="S.IX"><s>
S.IX pisze:</s>a na koncertach wrecz meczy...<e>
</e></QUOTE>

tego nie widzialem...<br/>
bylem na IM gdy spiewal B. i dawalo po uszach...szczegolnie w strszych numerach...</r>

: pt cze 20, 2008 10:27 am
autor: benek
<t>jak dla mnie to płytka mocno daje radę.</t>