The Crown - Death Is Not Dead (2015)
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
The Crown - Death Is Not Dead (2015)
Tracklista
:
01. Reign
02. Headhunter
03. Iblis Bane
04. Eternal [Paradise Lost cover]
05. Struck By Lightning
06. Speed Kills (Full Moon Ahead)
07. Herd Of Swine
08. Horrid Ways
09. Ride To Ruin
10. Meduseld
11. Godeater
Zespołu chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Album - po paru odsłuchach - wydaje się lepszy od poprzedniego. Mamy tutaj coś w stylu "the best of". Slychać trochę Deathrace King, trochę Crowned in Terror a nawet wcześniejsze wpływy z okresu Crown of Thorns (np. Eternal Death).
"Speed Kills"
:
"Headhunter"
:
Mocny początek roku.
:
01. Reign
02. Headhunter
03. Iblis Bane
04. Eternal [Paradise Lost cover]
05. Struck By Lightning
06. Speed Kills (Full Moon Ahead)
07. Herd Of Swine
08. Horrid Ways
09. Ride To Ruin
10. Meduseld
11. Godeater
Zespołu chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Album - po paru odsłuchach - wydaje się lepszy od poprzedniego. Mamy tutaj coś w stylu "the best of". Slychać trochę Deathrace King, trochę Crowned in Terror a nawet wcześniejsze wpływy z okresu Crown of Thorns (np. Eternal Death).
"Speed Kills"
:
"Headhunter"
:
Mocny początek roku.
-
Browaromir
- Posty: 334
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- SwordMaster
- Posty: 4148
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Tak, zgadzam się. Rozpatrywany całościowo "Doomsday King" wypada chyba korzystniej, ale na nówce są też bardzo fajne strzały. Mnie najbardziej przypadły do gustu te, które są najbardziej do przodu, czyli "Iblis Bane", "Herd of Swine", "Horrid Ways" i "Godeater" (ten wprawdzie średniotempowy, ale mocny). Singlowy z kolei nie bardzo, część innych niestety też może nieszczególnie porywająca, choć wciąż niezła. Daleki jestem przynajmniej od tego, żeby nazwać je knotami. Na MA jest jedna recenzja - ktoś nieźle pojechał i dał 34 proc.
