Strona 1 z 1

Creation's End - A New Beginning

: wt gru 13, 2016 10:26 am
autor: progmetall
1. Of Shadow and Flame 08:58
2. World Holocaust 06:56
3. Hollow 07:05
4. Dissociate 06:51
5. Still Life 07:39
6. Forsaken 10:47
7. Relic 05:32
8. Creation's End 11:13
Skład :
Rudy Albert - gitara rytmiczna,klawisze
Marco Sfogli - gitara prowadząca
Joe Black - bas
Dario Rodriguez - perkusja
Mike DiMeo - wokal
Płyta gdzieś znikneła na forum (była o niej mowa) więc trzeba wyciągnąć, bo projekt jest bardzo ciekawy.Panowie są z Nowego Jorku i grają tu progresywny metal z ciekawym brzmieniem (Neil Kernon) do którego trzeba się przyzwyczaić.Za kompozycje odpowiedzialni są Albert i Rodriguez.Sfogli to bardzo zdolny gitarzysta (grał na solowych płytach LaBrie),no a DiMeo chyba nie trzeba przedstawiać (ex Riot).Muzycznie niby podobni do Dream Theater, ale zupełnie inne brzmienie i inny typ wokalisty sprawia, że te podobieństwa słychać tylko w niektórych łamańcach i solówkach.Jest bardzo ciekawie od początku do końca.Moim liderem z tej płyty jest ciężki World Holocaust.Fajna perkusja (Macaluso maczał palce przy tej płycie) z nietypowymi dźwiękami rozpoczyna pierwszy numer.Nie ma klawiszowych gonitw, co dla mnie jest dużym plusem, utwory są dosyć cięzkie, ale nie pozbawione melodii.Warto się zagłębić.

: wt gru 13, 2016 11:55 pm
autor: progmetall

: wt gru 19, 2017 11:10 pm
autor: progmetall
Nowa płyta się zapowiada na 2018.

Re: Creation's End - A New Beginning

: pn sie 27, 2018 4:24 am
autor: progmetall
[quote="progmetal
1. Of Shadow and Flame 08:58
2. World Holocaust 06:56
3. Hollow 07:05
4. Dissociate 06:51
5. Still Life 07:39
6. Forsaken 10:47
7. Relic 05:32
8. Creation's End 11:13
Skład :
Rudy Albert - gitara rytmiczna,klawisze
Marco Sfogli - gitara prowadząca
Joe Black - bas
Dario Rodriguez - perkusja
Mike DiMeo - wokal
Płyta gdzieś znikneła na forum (była o niej mowa) więc trzeba wyciągnąć, bo projekt jest bardzo ciekawy.Panowie są z Nowego Jorku i grają tu progresywny metal z ciekawym brzmieniem (Neil Kernon) do którego trzeba się przyzwyczaić.Za kompozycje odpowiedzialni są Albert i Rodriguez.Sfogli to bardzo zdolny gitarzysta (grał na solowych płytach LaBrie),no a DiMeo chyba nie trzeba przedstawiać (ex Riot).Muzycznie niby podobni do Dream Theater, ale zupełnie inne brzmienie i inny typ wokalisty sprawia, że te podobieństwa słychać tylko w niektórych łamańcach i solówkach.Jest bardzo ciekawie od początku do końca.Moim liderem z tej płyty jest ciężki World Holocaust.Fajna perkusja (Macaluso maczał palce przy tej płycie) z nietypowymi dźwiękami rozpoczyna pierwszy numer.Nie ma klawiszowych gonitw, co dla mnie jest dużym plusem, utwory są dosyć cięzkie, ale nie pozbawione melodii.Warto się zagłębić.[/quote]

: wt sie 28, 2018 5:06 pm
autor: savafat
Świetna nuta. Progressive pełną gębą. Słucha się z wypiekami na twarzy. "Hollow" to mój faworyt.