Strona 1 z 1

Pure Death Metal i jego obrzeża

: wt lis 06, 2018 5:05 pm
autor: Tomek/Nevermore
dawno tu nic się nie działo, ale... wracam z emerytury
[link widoczny dla zalogowanych]
„Pure Death Metal i jego obrzeża” to specjalne (książkowe) wydanie magazynu Pure Metal w całości poświęcone muzyce death metalowej. Dlaczego death metal? Ponieważ jest to najbardziej zróżnicowany i pojemny gatunek ciężkiego grania. Dlaczego książka? A czy ktoś widział magazyn zawierający 300 stron formatu A4? Chyba nie za bardzo, stąd format książkowy.
Parametry:
- Format książki: B5 (170 mm x 240 mm)
- Typ oprawy: oprawa twarda, grzbiet prosty, blok szyty
- Ilość stron: 704
- ISBN 978-83-952457-0-1
zainteresowanych kieruję pod adres: [link widoczny dla zalogowanych]
tam udzielam pełnej informacji, tam też już można składać zamówienia...

: wt lis 06, 2018 7:05 pm
autor: progmetall
"obrzeża" czyli co? techniczny death i progresywny? już w tym roku wyszło kilka fajnych płyt w tej tematyce jak Hated, Alkaloid , Horrendous, Rivers Of Nihil, Obscura, BC, Revocation..., szkoda,że thrash w tym roku tak słabo.

: wt lis 06, 2018 7:56 pm
autor: Tomek/Nevermore
"obrzeża" czyli co?
czyli to co nie jest czystym death metalem... głównie mieszanki thrash/death i black/death, techniczny i progresywny death też...

: pn gru 17, 2018 11:01 pm
autor: Last Axeman
Tomek ale przecież ty niespecjalnie za śmierć metalem jesteś z tego co pamiętam...Jakiś przełom miał miejsce?

: pn gru 17, 2018 11:55 pm
autor: progmetall
No jak, nie pamiętasz, kupił sobie jakiś czas temu Asphyx i Immolation i oszalał

: wt gru 18, 2018 12:07 pm
autor: Tomek/Nevermore
Tomek ale przecież ty niespecjalnie za śmierć metalem jesteś z tego co pamiętam...Jakiś przełom miał miejsce?
No jak, nie pamiętasz, kupił sobie jakiś czas temu Asphyx i Immolation i oszalał Laughing
Asphyx całościowo mi wszedł (jedna słabsza płyta "God Cries") i same prawie perełki...
Immolation (Atonement) to akurat wyjątek od (niezmiennej jednak) reguły...
i nie oszalałem, a doceniłem głównie to, co mnie ominęło 25-30 lat temu... cos co było zawsze tuż obok mnie, ale "nie tykałem"...
a przełom i owszem nastąpił ogromny... w pewnym sensie... przybyło mi sporo płyt, w ciągu krótkiego okresu nabyłem kilkadziesiąt płyt z muzyka deathową