Strona 1 z 1

Covenant vs. Individual Thought Patterns

: sob kwie 04, 2020 11:31 am
autor: zbigniew_ramirez
Spowodowane pandemią siedzenie w domu i zmniejszenie liczby obowiązków w robocie ma tę dobrą stronę, że więcej czasu pozostaje na próbowanie nowej muzyczki, jak też na powroty do poznanej lata temu klasyki.
Ponieważ w ostatnich dniach postanowiłem sobie wrócić do trójeczki Morbidów i piąteczki Śmierci, konsekwencją tego stał się pomysł na założenie pojedynku między nimi. Obie wydane w 1993 r. (co więcej, tego samego dnia!), obie tak kapitalne, że człowiek ani się spostrzeże, a już wciska przycisk "repeat", żeby ponownie się nimi raczyć.
Finezja przeciwko brutalności, filozofia przeciwko bluźnierstwu, Schuldiner przeciwko Vincentowi, Hoglan przeciwko Sandovalowi itd.
Który z tych albumów lubicie bardziej?
_________________
Kurde faja!

: ndz kwie 05, 2020 7:48 am
autor: pan_Heathen
mnie to Morbid Angel w ogole tak do konca "nie wchodzi" choć teoretycznie powinien. Odczuwam to ich granie jako jakies "rwane", zbyt chaotyczne, niepotrafiące się na dobre rozpędzić, nabyć odpowiedniej energii kinetycznej albo chociaz potencjalnej
Więc Death, który z kolei lubię w każdym wcieleniu (choć teoretyznie nie powinienem).

: ndz kwie 05, 2020 11:01 am
autor: Sebol
Obie genialne, ale Death to moja kapela wszechczasów, więc decyzja mogła być tylko jedna.
_________________

: ndz kwie 05, 2020 4:55 pm
autor: zbigniew_ramirez
pan_Heathen pisze:mnie to Morbid Angel w ogole tak do konca "nie wchodzi" choć teoretycznie powinien. Odczuwam to ich granie jako jakies "rwane", zbyt chaotyczne, niepotrafiące się na dobre rozpędzić, nabyć odpowiedniej energii kinetycznej albo chociaz potencjalnej.
Mam mniej więcej podobne odczucia względem większości ich dotychczasowej dyskografii, za wyjątkiem właśnie "Covenant", a także "Domination" i "Gateways to Annihilation". Zawarte na każdym z tych trzech proporcje przyspieszeń i zwolnień, doprawione schizująco-kosmicznymi solóweczkami odbieram jako idealne.
_________________
Kurde faja!

: śr kwie 08, 2020 4:32 am
autor: progmetall
Indyvidual

: ndz gru 13, 2020 7:24 pm
autor: Moongleam
Individual to moj ulubiony album Death. O rany, ale katowalem tasme. Bardzo prosty wybor.
_________________
Czas na zmianę podpisu.

: pt lut 12, 2021 11:51 am
autor: Tomek/Nevermore
jaki temat!!!
Death od "Spiritual" do końca wielbię (top 3 ulubionych kapel), za Morbidami NIGDY nie przepadałem... ale przysiadłem nie tak dawno i się wczułem
(cholernie sroga i mocarna płyta, czepiam się li tylko brzmienia, lekko zamulonego)
niby proste: ITP - 9,5/10, C - 8/10 ale wyłamię się raz jeden jedyny... i powiem tak: niesprawiedliwy REMIS

: ndz cze 19, 2022 10:32 am
autor: zbigniew_ramirez
U mnie wygrywa "Covenant".
_________________
Kurde faja!

: wt lip 18, 2023 4:37 pm
autor: HateAndTerror
dla mnie Death to tylko 3 pierwsze płyty, później nie moje klimaty, a Covenant to najlepsza płyta w death metalu
_________________
HateAndTerror