Cro-Mags - Im The Beginning
: czw kwie 08, 2021 4:21 am
Jakoś przegapiłem tą płytę,Cro-Mags wrócił po 20 latach i całkiem udanie.Jest inny skład,jest Flanagan oczywiście,a na wiośle jest stary znajomy z Suicidal Tendencies Rocky George.
Płyta nie tak oczywista jak np jedynka,ale oni nigdy nie byli do końca HC,sporo tam było metalu, crossovera i precyzji.
Palker perfekcyjnie napędzał całość.
Nowa płyta nie ma może tej ekspresji, zresztą oni wcześniej też grali wolniejsze numery,tu jest różnie,ale ciekawie,a nawet zaskakująco miejscami Between Wars.Gitary metalowe, solówki świetne.Nie jest to Cro mags, który tylko wali po pysku,no i w odróżnieniu od niektórych ostatnich wypieków thrash metalowych jak np. ostatni Testament,jest tu więcej treści,co może dziwić.Nie wspomnę już, że nie ma plastiku.to tak w skrócie
Płyta nie tak oczywista jak np jedynka,ale oni nigdy nie byli do końca HC,sporo tam było metalu, crossovera i precyzji.
Palker perfekcyjnie napędzał całość.
Nowa płyta nie ma może tej ekspresji, zresztą oni wcześniej też grali wolniejsze numery,tu jest różnie,ale ciekawie,a nawet zaskakująco miejscami Between Wars.Gitary metalowe, solówki świetne.Nie jest to Cro mags, który tylko wali po pysku,no i w odróżnieniu od niektórych ostatnich wypieków thrash metalowych jak np. ostatni Testament,jest tu więcej treści,co może dziwić.Nie wspomnę już, że nie ma plastiku.to tak w skrócie