1. Ecotone 07:53
2. Union 05:45
3. Ex Ante 10:35
4. By the Edge of Mandala 05:09
5. Paradigm 08:05
6. Swansong 03:41
7. Derealization 06:18
8. Self 11:26
Po czterech latach od bardzo udanego debiutu Vorbid nagrał drugi album i jest to bardzo duży postęp. Jedynka była dobra, ale wokalnie jeszcze szczeniacka.
Na nowej płycie muzyka jest bardziej dopracowana, wokale znacznie lepsze, kapitalne solówki i nie jest to już thrash tylko progresywny metal z odrobiną technicznego thrashu. Jestem pozamiatany tym albumem. Swoboda gry i łatwość w operowaniu instrumentami. Płynie to niesamowicie. Już po jedynce spodziewałem się po nich sporo,ale tu dojrzeli jako muzycy.
_________________
666
Vorbid - A Swan by the Edge of Mandala
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
No no, to możę być jeden z najważniejszych albumów tego roku. zajebisty płyt. Lubią chłopaki Megadeth między innymi, Opeth też słuchali. Inspiracji jest więcej, ale przekuli to na własną muzę. Gratki.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
