InstruMetal

Ten dział jest poświęcony wszystkiemu, co wiąże się z naszą ulubioną muzyką. Newsy, ciekawostki, plotki, wydarzenia. Ile tylko dusza zapragnie!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

InstruMetal

Post autor: progmetall »

czyli rzecz bedzie o zespołach grajacych muzykę instrumentalną.
Chyba każdy lubi czasami posłuchać instrumentalnego utworu.Dowodem są bardzo znane i lubiane kompozycje jak :Orion, The Call Of Ktulu - Metalliki,The Ultra -Violence Death Angel,
The Ytse Jam,Erotomania czy kapitalny 11 minutowy Stream Of Consciousness Dream Theater.Rush nagrywali wiele razy coś bez wokalu jak :La Villa Strangiato czy YYZ.
Nie o utworach instrumentalnych tu mowa jednak, a o zespołach grajacych bez wokalisty.
Na poczatek zaproponuje kilka :
Canvas Solaris, Gordian Knot,Liquid Tension Experiment,Cosmics, Spastic Ink, Marcel Coenen,Petrucci, Jeff Loomis, Lebowski, Long Distance Calling.
Dawajcie swoje płyty z muzą instrumentalną.
Sebol
Posty: 2604
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sebol »

Blotted Science
_________________
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Pojedyncze utwory tak, całe albumy nie. Nawet jeśli zawierają przednią muzę, to z powodu braku wokalu szybko się męczę i nudzę.
Awatar użytkownika
Strati
Posty: 1516
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Strati »

Mnie też na dłuższą metę męczy słuchanie muzyki bez wokalu...
_________________
Heavy Metal Pages nr 84
https://issuu.com/heavy_metal_pages/docs/hmp_84_voivod
Sebol
Posty: 2604
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sebol »

Rizzo i Cacophony też miotą.
_________________
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Mi co roku wpada coś instrumentalnego.I tak było w 2011 za sprawą Long Distance Calling -Long Distance Calling
1.Into The Black Wide Open
2.The Figrin D'an Boogie
3.Invisible Giats
4.Timebends
5.Arecibo
(Long Distance Calling)
6.Middleville (tu John Bush na wokalu)
7.Beyond The Void
Awatar użytkownika
Est
Posty: 8811
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Est »

3HM - niestety nagrali tylko jeden album, nad czym bardzo ubolewam. Ale ten jeden album Three Headed Monster jest godny polecenia. Kapela była (nie wiem, czy nadal jest) opisana na myspace jako dziecko Hulka Hogana i Godzilli
Wszak w ich numerach można usłyszeć inspiracje muzyką z filmów o Godzilli, jak i "wstępniaków" dawnych wrestlerów.

_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Strati pisze:Mnie też na dłuższą metę męczy słuchanie muzyki bez wokalu...
Też kiedys tak miałem i nie wyobrażałem sobie całej płyty bez wokalu, ale takie rzeczy jak Gordian Knot , Canvas Solaris zupełnie nie potrzebuja woklu i pasują mi w 100%.
Elven Queen
Posty: 760
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Elven Queen »

Last Axeman pisze:Pojedyncze utwory tak, całe albumy nie. Nawet jeśli zawierają przednią muzę, to z powodu braku wokalu szybko się męczę i nudzę.
a ja lubię i pojedyncze utwory i całe albumy instrumentalne, jak np. genialny "Skogens Hjärta" (Hypothermia - pod szyldem bm/"Szwedczycy";])
_________________
¿Por qué la ballena no necesita comer? Porque va llena.
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

ja poza niektórymi wymienionymi lubię np ostatnie kilka płyt Dereka Sheriniana