Midnight vs Tate vs Arch

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

Bo pytanie jest w kontekście, który mimo iż nie przedstawiony jak chłopu na miedzy, chyba jest dość jasny.
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Niki pisze:Tytuł tematu "Najlepszym wokalistą jest:" , a nie był.
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Ty się Heathen nie łap za głowę jak zakładasz temat "kto jest najlepszym wokalistą" tydzień po śmierci Midnighta bo teraz dzięki Nikiemu wiadomo że to wyjątkowo niesmaczna prowokacja. Zastanów się nad sobą chłopie
Niki
Posty: 109
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Niki »

Geof Tate , klasyka, co tu pisać, był genialny, jednak Arch po tylu latach prawie nic nie stracił,na nowej płycie zaśpiewał jakby nigdy nie odszedł z zespołu.
Inna sprawa,że kompozycje jakie pisze ostatnio zespół Queensryche mocno odstają od tych najlepszych.
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Niki pisze:Arch po tylu latach prawie nic nie stracił,na nowej płycie zaśpiewał jakby nigdy nie odszedł z zespołu.
Tu sie zgadzam. Niestety
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

firesoul pisze:Ty się Heathen nie łap za głowę jak zakładasz temat "kto jest najlepszym wokalistą" tydzień po śmierci Midnighta bo teraz dzięki Nikiemu wiadomo że to wyjątkowo niesmaczna prowokacja. Zastanów się nad sobą chłopie
To tydzień po śmierci Midnighta temat powstał? Nawet nie wiedziałem.
No to grubo.Wyczuwam tu spisek, nawet sabotaż .