Dark Empire - From Refuge To Ruin (2012)

Wszystko o płytach 2012 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Jestem po pierwszym odsłuchu i muszę powiedzieć, ze jest dobrze.
Matt wraz z pozostałymi muzykami odwalił kawał dobrej roboty zarówno jako gitarzysta, jak i kompozytor - mamy tu najbardziej gitarowy i jednocześnie najbardziej różnorodny album w dyskografii grupy.
Najbardziej obawiałem się wokali i muszę przyznać, że jest zaskakująco dobrze.
Ogółem FRTR to bardzo dobra płyta, po którą powinni sięgnąć przede wszystkim ci, którym bardziej przypadł do gustu drugi album, aniżeli debiut. Również fani takich zespołów, jak Persuader, Rage, Nevermore czy Symphony X powinni zapoznać się z nowym krążkiem. Polecam
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Jestem po pierwszym odsłuchu i muszę powiedzieć, ze jest dobrze.
Matt wraz z pozostałymi muzykami odwalił kawał dobrej roboty zarówno jako gitarzysta, jak i kompozytor - mamy tu najbardziej gitarowy i jednocześnie najbardziej różnorodny album w dyskografii grupy.
Najbardziej obawiałem się wokali i muszę przyznać, że jest zaskakująco dobrze.
Ogółem FRTR to bardzo dobra płyta, po którą powinni sięgnąć przede wszystkim ci, którym bardziej przypadł do gustu drugi album, aniżeli debiut. Również fani takich zespołów, jak Persuader, Rage, Nevermore czy Symphony X powinni zapoznać się z nowym krążkiem. Polecam
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Po kolejnych odsłuchach mogę stwierdzić, że Dark Empire otworzyło nowy rozdział w swojej twórczości na tyle dobrze, iż mamy pierwszego naprawdę poważnego kandydata do tytułu płyty roku w kategorii power.
Jeśli chodzi o stylistykę brzmieniową, to jest to miks pomiędzy Symphony X z "The Odyssey" i Nevermore z "Enemies of Reality" . Zawartość muzyczną najlepiej opisać jako miks pomiędzy power i thrash metalem, z czego najbardziej powinni być zadowoleni zwolennicy bogatych relacji pomiędzy obydwoma nurtami. Co się tyczy hitów, to na pierwszy plan wysuwają się pierwsze 4 utwory plus bogaty kawałek końcowy.
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Po kolejnych odsłuchach mogę stwierdzić, że Dark Empire otworzyło nowy rozdział w swojej twórczości na tyle dobrze, iż mamy pierwszego naprawdę poważnego kandydata do tytułu płyty roku w kategorii power.
Jeśli chodzi o stylistykę brzmieniową, to jest to miks pomiędzy Symphony X z "The Odyssey" i Nevermore z "Enemies of Reality" . Zawartość muzyczną najlepiej opisać jako miks pomiędzy power i thrash metalem, z czego najbardziej powinni być zadowoleni zwolennicy bogatych relacji pomiędzy obydwoma nurtami. Co się tyczy hitów, to na pierwszy plan wysuwają się pierwsze 4 utwory plus bogaty kawałek końcowy.
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Płyta zyskuje z każdym odsłuchem i zakup coraz bardziej prawdopodobny.
Matt bardzo mocno poszedł w stronę thrashu, ale mimo to udało mu się zachować dotychczasowy charakter swojej muzyki. Ostatecznie wyszedł z tego bardzo ciekawy miks.
Najlepsze kawałki to póki co:
"Dark Seeds of Depravity",
"Lets Ye Be Judged",
"A Plague In The Throne Room",
"Draming In Vengance",
"The Crimson Portrait".
Warto też zwrócić uwagę na tytułowy kawałek, którego solówka jest ozdobą albumu.
Zresztą solówki na tym albumie są o niebo lepsze niż na "Humanity Dethroned".
PS. czy tylko ja przesłuchałem tego albumu w całości
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Płyta zyskuje z każdym odsłuchem i zakup coraz bardziej prawdopodobny.
Matt bardzo mocno poszedł w stronę thrashu, ale mimo to udało mu się zachować dotychczasowy charakter swojej muzyki. Ostatecznie wyszedł z tego bardzo ciekawy miks.
Najlepsze kawałki to póki co:
"Dark Seeds of Depravity",
"Lets Ye Be Judged",
"A Plague In The Throne Room",
"Draming In Vengance",
"The Crimson Portrait".
Warto też zwrócić uwagę na tytułowy kawałek, którego solówka jest ozdobą albumu.
Zresztą solówki na tym albumie są o niebo lepsze niż na "Humanity Dethroned".
PS. czy tylko ja przesłuchałem tego albumu w całości
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

W świetle ostatnich wieści wygląda na to, że FRTR nie był początkiem nowego rozdziału w twórczości zespołu, ale raczej próbą sprawdzenia, czy po odejściu Jensa można jeszcze coś z tego zespołu wycisnąć.
Ja osobiście nie mam wątpliwości, że Matt mógł dalej kontynuować swoją działalność pod szyldem Dark Empire zwłaszcza po tym, jak udało się wreszcie skompletować ekipę, z którą można organizować koncerty. Z drugiej strony istniało spore prawdopodobieństwo, że z brzmienia wypracowanego na pierwszych dwóch albumach w najbliższych latach nic by już nie zostało. Tak więc pozostaje wyczekiwać na wieści o potencjalnym nowym projekcie pana Moliti'ego.
Zdaję sobie sprawę z tego, że zespół nie cieszył się tu przesadnie dużym zainteresowaniem, ale mimo wszystko polecam posłuchać zwłaszcza tym, którzy jeszcze kapeli nie znają.
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

W świetle ostatnich wieści wygląda na to, że FRTR nie był początkiem nowego rozdziału w twórczości zespołu, ale raczej próbą sprawdzenia, czy po odejściu Jensa można jeszcze coś z tego zespołu wycisnąć.
Ja osobiście nie mam wątpliwości, że Matt mógł dalej kontynuować swoją działalność pod szyldem Dark Empire zwłaszcza po tym, jak udało się wreszcie skompletować ekipę, z którą można organizować koncerty. Z drugiej strony istniało spore prawdopodobieństwo, że z brzmienia wypracowanego na pierwszych dwóch albumach w najbliższych latach nic by już nie zostało. Tak więc pozostaje wyczekiwać na wieści o potencjalnym nowym projekcie pana Moliti'ego.
Zdaję sobie sprawę z tego, że zespół nie cieszył się tu przesadnie dużym zainteresowaniem, ale mimo wszystko polecam posłuchać zwłaszcza tym, którzy jeszcze kapeli nie znają.
Awatar użytkownika
Amaranth
Posty: 392
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Amaranth »

Kamilbolt pisze:Zdaję sobie sprawę z tego, że zespół nie cieszył się tu przesadnie dużym zainteresowaniem (...)
Moje zainteresowanie byłoby większe gdyby pozostał przy stylistyce z "Distant Tides". Ten album był w moim odczuciu - nie boję się użyć tego słowa - znakomity. Udane połączenie amerykańskiej powerowej maniery z europejskim pojmowaniem gatunku. Carlsson i Moliti dali tu popis przez duże "P". Nawet dziś jak usłyszę "Northern Sky" mam ciary na plecach. Moc i energia w jednym.
"Humanity Dethroned" był u mnie jednym z większych rozczarować w 2008 roku. O ile nie największym. To już nie było to granie...
"From Refuge to Ruin" przyznaję się bez bicia - nawet nie słuchałem.
_________________
One Breath Life Score
Awatar użytkownika
Amaranth
Posty: 392
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Amaranth »

Kamilbolt pisze:Zdaję sobie sprawę z tego, że zespół nie cieszył się tu przesadnie dużym zainteresowaniem (...)
Moje zainteresowanie byłoby większe gdyby pozostał przy stylistyce z "Distant Tides". Ten album był w moim odczuciu - nie boję się użyć tego słowa - znakomity. Udane połączenie amerykańskiej powerowej maniery z europejskim pojmowaniem gatunku. Carlsson i Moliti dali tu popis przez duże "P". Nawet dziś jak usłyszę "Northern Sky" mam ciary na plecach. Moc i energia w jednym.
"Humanity Dethroned" był u mnie jednym z większych rozczarować w 2008 roku. O ile nie największym. To już nie było to granie...
"From Refuge to Ruin" przyznaję się bez bicia - nawet nie słuchałem.
_________________
One Breath Life Score