Cryptic Writings kontra Load

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Sebol
Posty: 2604
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sebol »

CW dużo u mnie ostatnio zyskało.
Teraz liczby wyglądałyby tak:
CW - 8/10
L - 7/10
_________________
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Sebol pisze:CW dużo u mnie ostatnio zyskało.Teraz liczby wyglądałyby tak:CW - 8/10L - 7/10
Lepiej pozno niz wcale, 3.5 roku temu juz to pisałem
Sebol
Posty: 2604
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sebol »

Widocznie podążamy tą samą ścieżką tylko w innej czasoprzestrzeni
_________________
Elven Queen
Posty: 760
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Elven Queen »

głos na "Load" Mety - piękna płyta, bardzo lubię do niej wracać.
_________________
¿Por qué la ballena no necesita comer? Porque va llena.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Też wolę "Load", ale do miana pięknej płyty do jednak "trochę" jej brakuje
Elven Queen
Posty: 760
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Elven Queen »

Last Axeman pisze:Też wolę "Load", ale do miana pięknej płyty do jednak "trochę" jej brakuje
hehehe, no piekno ma różne oblicza (vide np. temat 'najpiękniejsze wokalistki', a gusty i guściki bywają różne
)
Co do "Load" - piękna wg mnie, bo taka inna niż te standardowe albumy Mety (jak dla mnie od "Kill'em All" do "..And Justice for All" to przekult; każdą z nich wielbię absolutnie), no i przede wszystkim mam do niej ogromny sentyment (kaseta - wiadoma sprawa - zjechana mocno, bo sluchałam tego ponad 10 lat temu niemal codziennie; podobnie jak Kirk będę musiała nabyć CD), no i te emocje... Każdy z tych utworów ma swój niepowtarzalny klimat, no i te wokale Hetfielda, ta jego maniera wokalna (dla niektórych to asłuchalne;)) to coś, co zawsze robiło na mnie wrażenie, a tu szczególnie charakterystyczna; no i ten niemal 10 minutowy 'transowy' zamykacz "The Outlaw Torn" - miodzio
Mało tego - do wielu płyt mam już dziś dystans, w sensie że jednak po tych 10, 15 czy 20 latach straciły nieco magii, nie robią na mnie takiego wrażenia, jak kiedyś, a ta nie, wręcz przeciwnie - nadal ta magia tu działa, nie nuży mnie w żaden sposób.
_________________
¿Por qué la ballena no necesita comer? Porque va llena.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Wartości jej nie odmawiam, bo jest tam kilka świetnych utworów m.in. The Outlaw Torn, a i wokale James'a wypadają co najmniej dobrze. Całościowo jednak dość znacząco odstaje od poprzednich. Moim zdaniem naturalnie
Elven Queen
Posty: 760
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Elven Queen »

Last Axeman pisze:Wartości jej nie odmawiam, bo jest tam kilka świetnych utworów m.in. The Outlaw Torn, a i wokale James'a wypadają co najmniej dobrze. Całościowo jednak dość znacząco odstaje od poprzednich. Moim zdaniem naturalnie
stylistycznie odstaje na pewno (zwłaszcza od tych, które uznaję za przekultowe), ale czy dlatego jest gorsza - jak dla mnie nie jest, jest po prostu zupełnie inna. Z tym 'odstawaniem od normy' (w stosunku do wczesniejszych płyt), że tak się wyrażę, to podobnie jest z "Endoramą" Kreatora, tyle że "Load" cenię sobie jednak bardziej, bo wg mnie to był eksperyment bardzo udany, natomiast Mille chyba nie do końca wiedział, co chce osiągnąć (tak to sobie oceniam po latach), kompozycyjnie wyszło to trochę niemrawo.
Natomiast co do "Cryptic Writings" - po prostu nigdy ta płyta na mnie specjalnego wrażenia nie zrobiła i tak już zapewne pozostanie.
_________________
¿Por qué la ballena no necesita comer? Porque va llena.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Elven Queen pisze:Last Axeman napisał:Wartości jej nie odmawiam, bo jest tam kilka świetnych utworów m.in. The Outlaw Torn, a i wokale James'a wypadają co najmniej dobrze. Całościowo jednak dość znacząco odstaje od poprzednich. Moim zdaniem naturalniestylistycznie odstaje na pewno (zwłaszcza od tych, które uznaję za przekultowe), ale czy dlatego jest gorsza - jak dla mnie nie jest, jest po prostu zupełnie inna. Z tym 'ostawaniem od normy' (w stosunku do wczesniejszych płyt), że tak się wyrażę, to podobnie jest z "Endoramą" Kreatora, tyle że "Load" cenię sobie jednak bardziej, bo wg mnie to był eksperyment bardzo udany, natomiast Mille chyba nie do końca wiedział, co chce osiągnąć (tak to sobie oceniam po latach), kompozycyjnie wyszło to trochę niemrawo.
Last Axeman pisze:Wartości jej nie odmawiam, bo jest tam kilka świetnych utworów m.in. The Outlaw Torn, a i wokale James'a wypadają co najmniej dobrze. Całościowo jednak dość znacząco odstaje od poprzednich. Moim zdaniem naturalnie
Elven Queen pisze:Natomiast co do "Cryptic Writings" - po prostu nigdy ta płyta na mnie specjalnego wrażenia nie zrobiła i tak już zapewne pozostanie.
Całościowo "dupy nie urywa", ale, podobnie jak w przypadku "Load", jest na niej kilka perełek.
Elven Queen
Posty: 760
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Elven Queen »

Last Axeman pisze:Całościowo "dupy nie urywa", ale, podobnie jak w przypadku "Load", jest na niej kilka perełek.
całościowo to obie dupy nie urywają
Inne płyty Mety i Megadeth urywają cztery litery razem z tułowiem;] Tyle że na "Load" po prostu są kompozycje, które mi wybitnie pasują - mówię o klimacie i specyficznej atmosferze tychże utworów - to mnie urzekło i tak pozostało do tej pory, zatem deprecjonować nie zamierzam mimo upływu lat
_________________
¿Por qué la ballena no necesita comer? Porque va llena.

Wróć do „Pojedynki”