Overkill - The Electric Age (2012)

Wszystko o płytach 2012 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

No co zrobię, że porusza to mój układ nerwowy?
Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

Neurolog??
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

Za słaby.
Psychiatra bardziej.
Awatar użytkownika
Bartek (BD)
Posty: 1780
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Bartek (BD) »

Kirk pisze:Za słaby.Psychiatra bardziej.
Ostatecznie może być egzorcysta.
Elven Queen
Posty: 760
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Elven Queen »

Last Axeman pisze:Nie ma tam niepasujących zagrywek
Piciu6 pisze:I bardzo dobrze ,Nice Day...for a Funeral i Solitude gniotą jądra ,kruszą mury i co tam jeszcze , a 4 minuta pierwszego z tych numerów budzi we mnie niszczycielskie demony
hehe, Solitude genialny, to jeden w ogóle z moich ulubionych utworów Overkill'a, a "Nice day... for a funeral" zabija klimatem.
_________________
¿Por qué la ballena no necesita comer? Porque va llena.
hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

Płyta się słucha się po raz pierwszy, jestem przy końcu i jak na razie ROZ-PIER-DA-LA...
brakowało mi takiej dynamiki i szybkości na poprzedniej, nieco topornej płycie...
hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

Na pewno lepszy LP od ironbound
jak na razie płyta rocku
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Trochę mnie ta płyta przekonała, może za szybko ją skreśliłem. Wydaje się lepsza od Ironbound (żeby nie było, Ironbound z 7-8 razy słuchałem
)
Awatar użytkownika
Frank
Posty: 2024
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Frank »

Nie bierze mnie ta płyta ani trochę. Jakoś nic nie mogę z niej spamiętać. No może "Save Yourself", ale jedna jaskółka wiosny nie czyni.
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Każdy kolejny odsłuch utwierdza mnie w przekonaniu, ze to kapitalny album i murowany kandydat do najlepszego albumu sezonu w kategorii thrash metal.
Plus chyba poprę tezę, że TEA jest jednak jeszcze lepsza od Ironbound.
PS. myślę, że młodzieńczej energii i fantazji zazdrości im wiele kapel.