A Pentagram (znaczy Turasów) Ty w końcu słyszał?
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
poczekam fire na twoje wstępne wrażenia .
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Po pierwszym odsłuchu istotnie było bardzo średnio. Rozczarowująco średnio. No ale z drugiej strony jeśli jeden z ulubionych zespołów wydaje płytę po dziesięciu latach ciszy to chcąc nie chcąc wyobraźnia pracuje. Na szczęscie po tym szybkim sprowadzeniu na ziemię przestała pracować a zaczęło się słuchanie muzyki. I wtedy okazało się że warto dać tej płycie szansę. Jest dość trudna na początku do przełknięcia bo nie uświadczy się tam killerów na miarę 1000 In The Eastland, Bir, Ölümlü ani epickich hymnów typu For Those Who Died Alone czy Mezarkabul. Właściwe tagi to raczej Fall Of The Hero tudzież For the One Unchanging. Prawie cały czas jest wolno- albo średniotempowo, z pozoru monotonnie i bez solidniejszego kopa, z bodaj dwoma tylko wyjątkami. Swoją drogą te ostrzejsze numery należą akurat do najsłabszych.
Stylistycznie i brzmieniowo to jednak Pentagram pełną gębą- jest ciężko, ponuro, momentami nostalgicznie, a cały czas z tym ich niepowtarzalnym klimatem. Wokalnie też nie ma aż takiej tragedii jak się obawiałem. Czy głos Ergena równoważy brak Ilkana? Na pewno nie. Murat jest bezprzcznie o wiele lepszym wokalistą. Ale przez większośc płyty aż tak drastycznie tego nie słychać, właśnie ze względu na charakter utworów. Ergen całkiem nieźle sprawdza się w takim spokojnym śpiewaniu, momentami jego barwa nawet dość przypomina Ilkana, chcoiaż oczywiście to nie ta klasa wokalna. Ale daje gość radę. Gorzej to wychodzi w bardziej energetycznych momentach bo facet głos ma silny ale śpiewać za bardzo nie umie. Po prostu krzyczy.
W każdym razie po pierwszym nienajlepszym wrażeniu złapałem bakcyla tej płyty i wkręcam się w nią coraz bardziej. Już teraz mogę powiedzieć że jest dobra i na pewno jakoś strasznie nie odstaje na minus od reszty, chociaz do takiej Anatolii nie ma oczywiście żadnego startu, no ale to można było akurat w ciemno zakładać
Stylistycznie i brzmieniowo to jednak Pentagram pełną gębą- jest ciężko, ponuro, momentami nostalgicznie, a cały czas z tym ich niepowtarzalnym klimatem. Wokalnie też nie ma aż takiej tragedii jak się obawiałem. Czy głos Ergena równoważy brak Ilkana? Na pewno nie. Murat jest bezprzcznie o wiele lepszym wokalistą. Ale przez większośc płyty aż tak drastycznie tego nie słychać, właśnie ze względu na charakter utworów. Ergen całkiem nieźle sprawdza się w takim spokojnym śpiewaniu, momentami jego barwa nawet dość przypomina Ilkana, chcoiaż oczywiście to nie ta klasa wokalna. Ale daje gość radę. Gorzej to wychodzi w bardziej energetycznych momentach bo facet głos ma silny ale śpiewać za bardzo nie umie. Po prostu krzyczy.
W każdym razie po pierwszym nienajlepszym wrażeniu złapałem bakcyla tej płyty i wkręcam się w nią coraz bardziej. Już teraz mogę powiedzieć że jest dobra i na pewno jakoś strasznie nie odstaje na minus od reszty, chociaz do takiej Anatolii nie ma oczywiście żadnego startu, no ale to można było akurat w ciemno zakładać
Teledysk do Geçmişin Yükü:
http://www.youtube.com/watch?v=aviOiEaiQCg
http://www.youtube.com/watch?v=aviOiEaiQCg
