Sabaton - "Carolus Rex'
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- Bartek (BD)
- Posty: 1780
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
W temacie najnowszej płyty Sabaton mam do powiedzenia tylko tyle:
http://www.youtube.com/watch?v=Ve25SKJj ... ure=relmfu
http://www.youtube.com/watch?v=kKBm4d7ZI88
http://www.youtube.com/watch?v=UaEYI-PyKOg
I pozamiatane.
http://www.youtube.com/watch?v=Ve25SKJj ... ure=relmfu
http://www.youtube.com/watch?v=kKBm4d7ZI88
http://www.youtube.com/watch?v=UaEYI-PyKOg
I pozamiatane.
Posłuchałam. Myślałam, że zmiana tematyki będzie odświeżeniem pomysłu na siebie, ale niestety Sabaton zapędził się w kozi róg.
_________________
Heavy Metal Pages nr 84
https://issuu.com/heavy_metal_pages/docs/hmp_84_voivod
_________________
Heavy Metal Pages nr 84
https://issuu.com/heavy_metal_pages/docs/hmp_84_voivod
wojna to wojna ,a oni mają tylko jedną formułę na jej opisanie ,nawet jeśli cofną się czasów fenickich
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Oj tam. Wciąż grają to samo, ale nie zmienia to faktu, że album mnie się bardzo spodobał. Jak odpaliłem pierwszy raz to miałem na początku mieszane uczucia, bo znów mi to brzmiało tak jak zawsze... ale dotarłem do utworu tytułowego i zupełnie o tym zapomniałem. Słucha się świetnie. Tam nie ma jakiegoś wirtuoza kompozycji, który pociągnąłby to w kierunku ubogacenia stylistyki. Nie widzę jednak potrzeby, by w tej coś zmieniać, przynajmniej póki utwory nie brzmią tak samo przechodząc z jednego na drugi, co przy paru albumach innych zespołów często sprawiało, że nie miałem ochoty w ogóle na dokładniejsze poznanie materiału.
_________________
I am the way, I am the light
I am the dark inside the night
_________________
I am the way, I am the light
I am the dark inside the night
nie no , grają to co lubią ,maja swój target i w porzo ,jedni uprawiaja wirtuozerkę ,inni klimaty a Sabaton znalazł działke metalu walecznego i już , a że przewidywalny , pewna australijska legenda też była przewidywalna , inna kwestia ,że wolę jednak kangurów
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Ja nawet nie piję do przewidywalności i zjadania ogona. Zawsze powtarzam, że jeśli ogon jest smaczny, to można go zjadać bez końca
Natomiast nie podoba mi się w jakim kierunku zespół poszedł. Sam kierunek mi się nie podoba i to, że z niego nie bardzo jest jak się "wypętlić". Doceniłam Sabaton za łączenie klasycznego heavy z elementami wojennego patosu, marszu etc. Ideał osiągnęli na "Art of War", dla mnie absolutnie najlepsza i najbardziej wyważona płyta grupy.
Byłam ciekawa jak grupa będzie się rozwijać. Droga z zostawieniem heavy w tle i wyeksponowaniem strony patetyczno-nadmiernie klawiszowej nie do końca mi odpowiada. Nie mówię, że płyta mi się nie podoba, są na niej fajne kawałki lub fajne momenty, ale to już nie jest ten Sabaton, który mnie ujął swoją stylistyką. Podobnie zdanie mam o poprzedniej płycie.
_________________
Heavy Metal Pages nr 84
https://issuu.com/heavy_metal_pages/docs/hmp_84_voivod
Natomiast nie podoba mi się w jakim kierunku zespół poszedł. Sam kierunek mi się nie podoba i to, że z niego nie bardzo jest jak się "wypętlić". Doceniłam Sabaton za łączenie klasycznego heavy z elementami wojennego patosu, marszu etc. Ideał osiągnęli na "Art of War", dla mnie absolutnie najlepsza i najbardziej wyważona płyta grupy.
Byłam ciekawa jak grupa będzie się rozwijać. Droga z zostawieniem heavy w tle i wyeksponowaniem strony patetyczno-nadmiernie klawiszowej nie do końca mi odpowiada. Nie mówię, że płyta mi się nie podoba, są na niej fajne kawałki lub fajne momenty, ale to już nie jest ten Sabaton, który mnie ujął swoją stylistyką. Podobnie zdanie mam o poprzedniej płycie.
_________________
Heavy Metal Pages nr 84
https://issuu.com/heavy_metal_pages/docs/hmp_84_voivod
Mnie akurat patos nie przeszkadza, bo lubię efekciarstwo i podniosłe momenty
Ale fakt, jest go sporo, jako że na płycie mamy relatywnie dużo utworów "marszowych", w wolniejszym tempie, w których można przywalić patosem ("A Lifetime Of War", "Long Live The King" czy też "Carolean's Prayer"). Niemniej, podczas słuchania miałem wrażenie, że właśnie elementy metalowe, gitara konkretniej, poprawiły się, przynajmniej w stosunku do poprzedniego albumu. Melodie w tej samej stylistyce zespołu, ale brzmią ciekawiej. Generalnie uważam, że pomysł na concept album się sprawdził, bo płyta jest spójna i nie nuży (przynajmniej mnie
), no i podoba się jako całość. The Art Of War też bardzo cenię, ale pamiętam ją jako grupę rewelacyjnych utworów i grupę słabszych.
_________________
I am the way, I am the light
I am the dark inside the night
Ale fakt, jest go sporo, jako że na płycie mamy relatywnie dużo utworów "marszowych", w wolniejszym tempie, w których można przywalić patosem ("A Lifetime Of War", "Long Live The King" czy też "Carolean's Prayer"). Niemniej, podczas słuchania miałem wrażenie, że właśnie elementy metalowe, gitara konkretniej, poprawiły się, przynajmniej w stosunku do poprzedniego albumu. Melodie w tej samej stylistyce zespołu, ale brzmią ciekawiej. Generalnie uważam, że pomysł na concept album się sprawdził, bo płyta jest spójna i nie nuży (przynajmniej mnie
), no i podoba się jako całość. The Art Of War też bardzo cenię, ale pamiętam ją jako grupę rewelacyjnych utworów i grupę słabszych.
_________________
I am the way, I am the light
I am the dark inside the night
