MANOWAR - The Lord Of Steel

Wszystko o płytach 2012 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Jarr
Posty: 148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

MANOWAR - The Lord Of Steel

Post autor: Jarr »

Nie wierzę, że jeszcze nikt nie założył tematu o najnowszej płycie jednych z "ojców założycieli prawdziwego grania". Płyta "The Lord Of Steel" ma się ukazać 16.06 a kilka z przedstawionych tytułów utworów przemawia sama za siebie: Annihilation and Hail, Kill And Die! (szczególnie ostatni miażdży poetyckim przesłaniem
).
Poniżej kilka udostępnionych fragmentów z odsłuchu dla maniaków:
http://youtu.be/2JOqDxJ5trY
http://youtu.be/koNYpiwHjHY
Odkurzcie karnety na siłownie, kupcie dużą butlę oliwki, zabezpieczcie swoje niewiasty i naostrzcie topory - Manowar nadchodzi
P.S.
Dla tych co nie w temacie będzie to pierwsza płyta studyjna z perkusistą z pierwszej płyty od trzech dziesięcioleci
_________________
Sometimes I feel like an animal in a cage
I pace back and forth and look around
For something to sink my teeth into
But nobody knows what's going on inside me
Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

Z ciekawości pewnie posłucham. Chociaż w tym roku o dziwo to zespoły, od których niczego wielkiego nie oczukuję, najbardziej mnie zaskakują.
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Re: MANOWAR - The Lord Of Steel

Post autor: Voltan »

Jarr pisze:P.S.Dla tych co nie w temacie będzie to pierwsza płyta studyjna z perkusistą z pierwszej płyty od trzech dziesięcioleci
pierwsza z nowym materiałem
Hamzik zagrał już na rimejku Battle Hymns
Corpseone
Posty: 413
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Corpseone »

Kawałek El Gringo można już przesłuchać w normalnej, albumowej wersji. A co do całości płyty, to chętnie posłucham, ale nie spodziewam się czegoś szczególnego. El Gringo mam nadzieję, że będzie najsłabszym utworem z płyty, gdyż nie bardzo do mnie przemawia. Ostatnią naprawdę świetną płytą Manowar był The Triumph Of Steel. Płyty z Karlem Loganem już mi tak nie podchodzą, ale może będzie dobrze.
_________________
Burn down the disco
Hang the blessed DJ
Because the music that they constantly play
IT SAYS NOTHING TO ME ABOUT MY LIFE
Leon
Posty: 17
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Leon »

01. The Lord Of Steel
02. Manowarriors
03. Born In A Grave
04. Righteous Glory
05. Touch The Sky
06. Black List
07. Expendable
08. El Gringo
09. Annihilation
10. Hail Kill And Die
Album w mp3 dostępny. Dolarów nie posiadam, więc nie mogę opisać. Ale to Manowar, źle być nie może.
Atreju
Posty: 2576
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Atreju »

Robię pierwszy obrót. Jest nieźle! W starym stylu, jak za najlepszych lat. Bas tylko brzmi jak bzyczenie komara.
Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

Szkoda transferu na transfer, czasu na słuchanie i nerwów nad pytaniem: czy można osiągnąć większe dno?
Odnosi się wrażenie, że panowie w przerwie między polowaniami i ujeżdżaniem harleyów spotkali się raz na próbie, nagrali ją i wydali. Mizeria kompozycyjna aż rani uszy. Dla zachowania pozorów profesjonalizmu deMaio podłączył bas do fuzza. To wszystko o tej płycie.
Awatar użytkownika
Bartek (BD)
Posty: 1780
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Bartek (BD) »

Kurde, co tak bzyczy?
Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

Lord of Bzzzzzl ?
Awatar użytkownika
Bartek (BD)
Posty: 1780
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Bartek (BD) »

SwordMaster pisze:Lord of Bzzzzzl ?
Haha, dobre. Zastanawiam się, czy to bzyczenie jest częścią wspomnianych niżej "pure power, untamed energy, and a sound as raw and wild as a force of nature":
"“The Lord Of Steel” — which was mixed and mastered at Wisseloord Studios in the Netherlands with the help of longtime collaborators, mixing engineer Ronald Prent and Grammy Award-winning mastering engineer Darcy Proper — is blazing with pure power, untamed energy, and a sound as raw and wild as a force of nature. (...)"
Interesująco w kontekście typowych dla Manowar tekstów (których nie uważam za wadę) wypada niniejsza zapowiedź:
"(...) Track titles like “Annihilation” and “Hail, Kill And Die!” set the tone
for a record that is packed with surprises
. In contrast to the 2007 release “Gods Of War”, this new album is not a concept album, yet each song tells a different story, retaining the MANOWAR vision of righteousness, honor and everything MANOWAR fans have come to know and love".
Same utwory ok, typowy Manowar.

Wróć do „Płyty 2012”