Pierwsze trzy kawałki na dobrym lub solidnym poziomie, potem

Wszystko o płytach 2012 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Musze napisac, ze obok swietnych kawałkow (jak dwa piersze) jest tez jak zwykle na płycie na płycie tego zespołu sporo "thresholdolenia", czyli charakterystycznego dla nich a nudnego dla mnie długiego plumkania i rzewnych linii wokalnych. Te kawałki, ktore mozna nazwac "rockerami" są pierwsza klasa, progresywne i łagodne kawałki mało mnie rajcują a wręcz nudzą.
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

ja się jaram tym koncertem, chociaż zdaję sobie sprawę, że ekstremalnymi szołmenami to oni nie są
poprzednik koncert w PL niestety mi uciekł - to był Wrocław i nie mogłem wtedy pojechać
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Est pisze:Voltan napisał:6 marca 2013 - Progresja!Właśnie chciałem to samo napisać
Voltan pisze:6 marca 2013 - Progresja!
U mnie 12 go now!!!
))
_________________
666
Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

pan_Heathen pisze:Musze napisac, ze obok swietnych kawałkow (jak dwa piersze) jest tez jak zwykle na płycie na płycie tego zespołu sporo "thresholdolenia", czyli charakterystycznego dla nich a nudnego dla mnie długiego plumkania i rzewnych linii wokalnych. Te kawałki, ktore mozna nazwac "rockerami" są pierwsza klasa, progresywne i łagodne kawałki mało mnie rajcują a wręcz nudzą.
Właśnie tego "thresholdolenia" jest stosunkowo mało jak na nich wydaje mi się, a to co jest to jest wyjątkowo fajne - też jak na nich
pierwszy kawałek jest w sumie najsłabszy, ale też fajny.
To kolejna z płyt, które nam się obu podobają, ale mamy o niej zupełnie inne zdanie, hehe, jak to możliwe? Niezrozómię tego nigdy.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

SwordMaster pisze:pan_Heathen napisał:Musze napisac, ze obok swietnych kawałkow (jak dwa piersze) jest tez jak zwykle na płycie na płycie tego zespołu sporo "thresholdolenia", czyli charakterystycznego dla nich a nudnego dla mnie długiego plumkania i rzewnych linii wokalnych. Te kawałki, ktore mozna nazwac "rockerami" są pierwsza klasa, progresywne i łagodne kawałki mało mnie rajcują a wręcz nudzą.Właśnie tego "thresholdolenia" jest stosunkowo mało jak na nich wydaje mi się, a to co jest to jest wyjątkowo fajne - też jak na nichpierwszy kawałek jest w sumie najsłabszy, ale też fajny.To kolejna z płyt, które nam się obu podobają, ale mamy o niej zupełnie inne zdanie, hehe, jak to możliwe? Niezrozómię tego nigdy.
pan_Heathen pisze:Musze napisac, ze obok swietnych kawałkow (jak dwa piersze) jest tez jak zwykle na płycie na płycie tego zespołu sporo "thresholdolenia", czyli charakterystycznego dla nich a nudnego dla mnie długiego plumkania i rzewnych linii wokalnych. Te kawałki, ktore mozna nazwac "rockerami" są pierwsza klasa, progresywne i łagodne kawałki mało mnie rajcują a wręcz nudzą.
jeden lubi ciastka, drugi wybiera z nich tylko rodzynki.
_________________
666
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

SwordMaster pisze:pan_Heathen napisał:Musze napisac, ze obok swietnych kawałkow (jak dwa piersze) jest tez jak zwykle na płycie na płycie tego zespołu sporo "thresholdolenia", czyli charakterystycznego dla nich a nudnego dla mnie długiego plumkania i rzewnych linii wokalnych. Te kawałki, ktore mozna nazwac "rockerami" są pierwsza klasa, progresywne i łagodne kawałki mało mnie rajcują a wręcz nudzą.Właśnie tego "thresholdolenia" jest stosunkowo mało jak na nich wydaje mi się, a to co jest to jest wyjątkowo fajne - też jak na nichpierwszy kawałek jest w sumie najsłabszy, ale też fajny.To kolejna z płyt, które nam się obu podobają, ale mamy o niej zupełnie inne zdanie, hehe, jak to możliwe? Niezrozómię tego nigdy.
pan_Heathen pisze:Musze napisac, ze obok swietnych kawałkow (jak dwa piersze) jest tez jak zwykle na płycie na płycie tego zespołu sporo "thresholdolenia", czyli charakterystycznego dla nich a nudnego dla mnie długiego plumkania i rzewnych linii wokalnych. Te kawałki, ktore mozna nazwac "rockerami" są pierwsza klasa, progresywne i łagodne kawałki mało mnie rajcują a wręcz nudzą.
Na pewno jest mniej thresholdolenia niz na Subsurface czy Critical Mass, ale nadal jest. Cały album trwa 7o minut, to juz samo mowi za siebie - jak dla mnie powinien 45 i byloby 9/10. A tak jest między 7 a 8. A pierwszy kawałek jest moim ulubionym na nowej płycie, porządny riff, duzo energii, swietny refren.
Olej
Posty: 3882
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Olej »

odebralem w koncu paczke, pierwsze odsluchy za mna i jest rewelacyjnie, maja szanse zaatakowac pozycje plyty roku
a koncertem sie jaram jak glupi i oczywiscie planuje byc
_________________
shit happens
Awatar użytkownika
savafat
Posty: 2527
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: savafat »

Liczyłem na same słodkie "Cody", a dostałem szarawy materiał