Ale niestety są momenty w których słychać że to nie Roy. No ale trudno się mówi. Pierdolnięcie w stylu Kamelot jest więc narzekać nie ma co. Dobry albumKamilbolt pisze:prawie nie słychać różnicy między nowym wokalem, a Khanem.
Kamelot - Silverthorn
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Jestem cały czas w trakcie zapoznawania się z nowym albumem, ale mam wrażenie, że jest bardzo dobrze. Na razie nie umiem za bardzo odnieść tego albumu do wcześniejszych dokonań Kamelotu, ale myślę, że z czasem będę to w stanie zrobić. W każdym razie Karevik momentami brzmi jak klon Khana, ale w innych kawałkach próbuje śpiewać inaczej - i w sumie dobrze, bo trzeba przyzwyczajać fanów do tego, że Roy Khan opuścił już kapelę.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
po pierwszym odsłuchu - jest znakomicie
może tylko Prodigal Son mi mniej w ucho wpadł, ale może to kwestia osłuchania - w końcu długi numer
jedyne czego mi brakuje, to w paru miejscach "większych" refrenów - nie w sensie melodii, a raczej aranżu i sposobu śpiewania
np. chciałbym, żeby taki Solitaire miał refren zaaranżowany podobnie jak powiedzmy Center of The Universe - a jest trochę zbyt oszczędnie jak dla mnie
inna sprawa, że pewnie zaraz przestanie mi to przeszkadzać
podsumowując - płyta zdecydowanie lepsza niż 2 poprzednie!
może tylko Prodigal Son mi mniej w ucho wpadł, ale może to kwestia osłuchania - w końcu długi numer
jedyne czego mi brakuje, to w paru miejscach "większych" refrenów - nie w sensie melodii, a raczej aranżu i sposobu śpiewania
np. chciałbym, żeby taki Solitaire miał refren zaaranżowany podobnie jak powiedzmy Center of The Universe - a jest trochę zbyt oszczędnie jak dla mnie
inna sprawa, że pewnie zaraz przestanie mi to przeszkadzać
podsumowując - płyta zdecydowanie lepsza niż 2 poprzednie!
Ano zdecydowanie
Przy czym chyba każdy zdaje sobie sprawę z tego, dlaczego mamy taki rezultat.
Khanowi, już najzwyczajniej w świecie brakowało polotu, świeżości i zapewne także serca do tej muzyki. Nowy wokalista wniósł dużo świeżości i jeśli tylko znajdzie kompromis pomiędzy brzmieniem, jak klon Khana i własnym stylem, to następne albumy Kamelot mogą być jeszcze lepsze.
Przy czym chyba każdy zdaje sobie sprawę z tego, dlaczego mamy taki rezultat.
Khanowi, już najzwyczajniej w świecie brakowało polotu, świeżości i zapewne także serca do tej muzyki. Nowy wokalista wniósł dużo świeżości i jeśli tylko znajdzie kompromis pomiędzy brzmieniem, jak klon Khana i własnym stylem, to następne albumy Kamelot mogą być jeszcze lepsze.
Olej pisze:Kamilbolt napisał:Przy czym chyba każdy zdaje sobie sprawę z tego, dlaczego mamy taki rezultat.Khanowi, już najzwyczajniej w świecie brakowało polotu, świeżości i zapewne także serca do tej muzyki.nie zdawalem sobie sprawy, dzieki za uswiadomienie
Nie ma sprawyKamilbolt pisze:Przy czym chyba każdy zdaje sobie sprawę z tego, dlaczego mamy taki rezultat.Khanowi, już najzwyczajniej w świecie brakowało polotu, świeżości i zapewne także serca do tej muzyki.
Aczkolwiek brak świeżości i polotu zaprawdę był zarówno u Khana, jak i całego zespołu słyszalny.

