Saxon - Sacrifice (2013)
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Franek ma rację, poprzedni album był trochę sentymentalną podróżą, ale mocną i spójną stylistycznie pozycją, na której nie było ani jednej kichy, nówka brzmi atrakcyjnie, jest przebojowo i współcześnie, ale są dwa koszmarki i jest kurwa po niemiecku, a SAXON zawsze brzmiał jak SAXON, czy rządził żabojad za heblami , czy Biff sam sie za to zabierał .
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
nie czuć siarki i Biff nie bulgocze, to jak ma Tobie urwać ?Last Axeman pisze:Dwa odsłuchy za mną. Jest nieźle, momentami nawet bardzo prężnie, ale całościowo póki co bez urwania dupy.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
