Annihilator
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- zbigniew_ramirez
- Posty: 500
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Alvacast pisze:Last Axeman napisał:Aż nachodzi mnie chęć, żeby ponownie pomocować się z ostatnimi wypocinami Watersa, z którymi do tej pory było mi nie po drodze.Padden odrzuca.
Ostatnie płyty kuleją nie tylko ze względu na obecność Paddena, który w gruncie rzeczy jest dobrym wokalistą, pod warunkiem, że nie uderza w emo rejonyLast Axeman pisze:Aż nachodzi mnie chęć, żeby ponownie pomocować się z ostatnimi wypocinami Watersa, z którymi do tej pory było mi nie po drodze.
Ostatni porządny album Annihilator? Wg mnie również "Waking the Fury", mimo trochę zjebanego brzmienia. "Annihilator" jednak z tego co pamiętam całkiem nieźle i na wskroś thrashowo się prezentował, odpuściłem jednak bo sprawiał wrażenie nazbyt...hmm...wykalkulowanego.
"Refresh the Demon" słuchałem ostatnio po raz pierwszy od chyba 8 lat, ale moje zdanie pozostało raczej takie samo. Połowicznie dobry album, w pierwszej części kilka mocnych strzałów, druga już o wiele słabsza. Całość zresztą trochę za bardzo mechaniczna.
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Najlepsza jest NN bezdyskusyjnie, absolutny magnum opus Anilatorka.
Dalej Set The World On Fire i jedynka.
nr4 to nr4 czyli King of the Kill.
z póxniejszych płyt najlepsze to Schizo Deluxe i Criteria for a Black widow.
Ostatni album niezbyt udany, za to solówki świetne, kapitalne.
_________________
666
Dalej Set The World On Fire i jedynka.
nr4 to nr4 czyli King of the Kill.
z póxniejszych płyt najlepsze to Schizo Deluxe i Criteria for a Black widow.
Ostatni album niezbyt udany, za to solówki świetne, kapitalne.
_________________
666
Najbardziej niedoceniana ich płyta i akurat IMO bardzo równa, a City Of Ice to jeden z moich ulubionych numerów Watersa w ogóle. Określenie mechaniczna w tym przypadku jakoś kompletnie mi nie pasujeLast Axeman pisze:"Refresh the Demon" słuchałem ostatnio po raz pierwszy od chyba 8 lat, ale moje zdanie pozostało raczej takie samo. Połowicznie dobry album, w pierwszej części kilka mocnych strzałów, druga już o wiele słabsza. Całość zresztą trochę za bardzo mechaniczna.
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
