The best of 2012, czyli najlepsze płyty minionego sezonu

Wszystko o płytach 2012 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

K0stek
Posty: 2671
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: K0stek »

Tak, nie rozumiem tylko jak to co się działo później i to co gadali muzycy w wywiadach wpływa na jakość samego materiału. Kawał zimnego, przytomnie zagranego death metalu z rewelacyjną okładką, a to, że później później zaczęli grać punk rocka to tylko świadczy o ich świadomości jako muzyków skoro w przeciwieństwie do wielu innych kapel bm z tego okresu warsztat mieli niekiepski a i brzmienie także potrafili wykręcić zwyczajnie dobre.
_________________
Alvacast
Posty: 1715
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Alvacast »

Nie wyznaję się ani na blacku ani na deathu, inaczej pewnie weszlibyśmy w polemikę z tym warsztatem i techniką
Z tą świadomością, to też bym raczej powiedział, że się podpięli pod nowy zdobywający rozgłos w podziemiu gatunek...
K0stek
Posty: 2671
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: K0stek »

Jeśli nawet to zrobili to tak skutecznie, że trzema płytami ustalili jego kanon na lata.
_________________
Alvacast
Posty: 1715
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Alvacast »

Podobnie jak Mayhem, Immortal i Burzum, a niewiele później Emperor.
K0stek
Posty: 2671
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: K0stek »

Mayhem i Burzum - te dwa. Ale zaryzykuję stwierdzenie, że to Dakthrone jest największy z tej trójki chociaż każdy z tych projektów szedł zupełnie inną drogą i ciężko je porównywać.
_________________
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

K0stek pisze:I debiut Darkthrone jeszcze ! Rok wybitny. Inna sprawa, że jęczenie, że teraz to nic nie wychodzi sensownego również nie jest na miejscu.
Byc moze drone, noise, post chaotic emocore, doom, black czy math mjetal rozkwitają jak nigdy dotąd, nie wiem. ja tam patrzę z perspektywy swoich zainteresowan, a pod tym względem zeszły rok był po prostu słaby. najsłabszy. Na tyle się tu wszyscy znamy, ze kto ma wiedziec, to wie o czym mówie
K0stek
Posty: 2671
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: K0stek »

No ba, ale wystarczy chociażby zajrzeć do mojego topu żeby się przekonać, że znajdzie się tam również kilka całkiem "normalnych" rzeczy
_________________
Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

K0stek pisze:pan_Heathen napisał:wygląda na to, że żarty sobie stroisz i to wyjatkowo czerstwe. 1991 to jeden z najlepszych lat w historii tej muzyki. Wyszły wtedy takie legendy jak:Coroner - Mental VortexAtheist - Unquestionable PresenceHeathen - Victims of DeceptionIced Earth - Night of the StormriderSepultura - AriseFates Warning - ParallelsGorguts - Considered DeadMalevolent Creation - The Ten CommandmentsMassacre - From BeyondMetallica - MetallicaOverkill - HorrorscopeDeath - Humani cała masa innych niegorszych. Attomica, A.R.G., Devastation, Messiah, Ozzy, Protector, Sacrifice, Vicious Rumors... genialny rok!Drugie płyty Entombed i Morbid Angel to również 91 co dodatkowo podkreśla dominację death metalu w tym czasie.
pan_Heathen pisze:wygląda na to, że żarty sobie stroisz i to wyjatkowo czerstwe. 1991 to jeden z najlepszych lat w historii tej muzyki. Wyszły wtedy takie legendy jak:Coroner - Mental VortexAtheist - Unquestionable PresenceHeathen - Victims of DeceptionIced Earth - Night of the StormriderSepultura - AriseFates Warning - ParallelsGorguts - Considered DeadMalevolent Creation - The Ten CommandmentsMassacre - From BeyondMetallica - MetallicaOverkill - HorrorscopeDeath - Humani cała masa innych niegorszych. Attomica, A.R.G., Devastation, Messiah, Ozzy, Protector, Sacrifice, Vicious Rumors... genialny rok!
Pantera - Cowboys from Hell
Savatage - Streets
- kurwa!
Skid Row - Slave to the grind
Solitude Aeturnus - Into the deep of sorrow
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Nie narzekam na ostatnie miesiące, w ostatnim roku ukazało się sporo płyt, które mocno mi przypasiły, do 1991 roku jednak strata spora. Wyszła wówczas masa świetnych rzeczy, poza wymienionymi: Nuclear Assault - "Handle with Care", Paradise Lost "Gothic", Obituary "Cause of Death", Dismember "Like an Everflowing Stream", Asphyx "The Rack", Grave "Into the Grave", Massacra "Enjoy the Violence", Meshuggah "Contradictions Collapse", Carcass "Necroticism", Bathory "Twilight Of The Gods", Bolt Thrower "War Master", Pestilence "Testimony Of The Ancients". Oczywiście jak ktoś nie trawi death metalu, który wtedy dominował to będzie innego zdania, choć i w bardziej klasycznych, melodyjniejszych działkach wyszło trochę mocnych rzeczy: Vicious Rumors "Warball", Heavens Gate "Living In Hysteria", Metal Church "The Human Factor', może nie powalający jak wcześniejsze, ale wciąż bardzo dobry "Blazon Stone" Running Wild. Poza tym, jak widać też z wcześniejszych postów - dużo prężnego thrashu.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

SwordMaster pisze:Pantera - Cowboys from Hell
To jednak 1990 rok.

Wróć do „Płyty 2012”