Najlepszy album YNGWIE MALMSTEENA

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Alvacast
Posty: 1715
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Alvacast »

Dla ciebie już nie ma lekarstwa
Może po zażyciu polopiryny zrozumiesz swój błąd w niedocenianiu maga neoklasycyzmu
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Tym postem połącze dwa tematy - po wcześniejszym zaznajomieniu się z kilkoma płytami Malmsteen'a, które bardzo przypadły mi do gustu, stając do walki z "Trilogy" liczyłem na coś wielkiego, tym bardziej, że singlowy kawałek mocno wwiercił mi się w czachę. Niestety srodze się zawiodłem :/
Nie śledzę poczynań mistrza na bieżąco, pewnie ponad połowy płyt w ogóle nie słyszałem, "Seventh Sign" jednak zajebiście mi robi, a Vescera wykonał na tej płycie mega robotę.
Awatar użytkownika
Est
Posty: 8812
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Est »

W tym temacie odpowiem - żaden. Nieznoszę gościa i jego muzyki.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Alvacast
Posty: 1715
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Alvacast »

Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Trilogy
Odyseja
Marching Out
_________________
666
Olej
Posty: 3882
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Olej »

1. Facing The Animal
2. The Seventh Sign
3. Marching Out
_________________
shit happens
Awatar użytkownika
benek
Posty: 3523
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: benek »

piciu6 pisze:żaden
Awatar użytkownika
savafat
Posty: 2527
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: savafat »

"Attack!" ma moim zdaniem najlepsze uderzenie dźwiękami, a wokal White'a wprost uwielbiam
Olej
Posty: 3882
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Olej »

a ja za whitem nie przepadam (choc attack nie znam bo zatrzymalem sie plyte wczesniej)... nie az tak mocno jak za boalsem ale do soto, vescary czy levena lata swietlne
najwiekszy problem mam za to z plytami z edmanem, muzycznie takie eclipse to scisla czolowka pYngwiena, ale wokalnie lezy
zly wokalista to nie jest ale razem jakos to nie gra
_________________
shit happens
Karma
Posty: 3687
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Karma »

Magnum opus
_________________
Music: [link widoczny dla zalogowanych]
Nothing is what it seems to be.