Najlepszy album RAGE

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Alvacast
Posty: 1715
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Najlepszy album RAGE

Post autor: Alvacast »

1. Black In Mind
2. The Missing Link
3. Ghosts
4. End Of All Days
5. Secrets In A Weird World
6. Reflections Of A Shadow
7. Welcome To The Other Side
8. Trapped!
9. XIII
10. Unity
Reszta poniżej dychy, zwłaszcza płyty po 2002 na
równym nudnym
poziomie.
Pierwsze trzy płyty mało przekonujące, choć pewnie piciu gloryfikujący niemiecki metal okresu 1984-85 wybuchnie świętym oburzeniem.
Osobną kwestią jest album LINGUA MORTIS, kapitalny w każdym aspekcie, ale nie zawierający nowego materiału.
Szkoda, że Hetfield i spółka nie słuchali go zanim nagrali gniotka S&M.
Tak się kurwa współpracuje z orkestrą!
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Nie przepadam za tym zespołem, nie lubię wokali Wagnera. Z tych płyt, które słyszałem chyba "Trapped" najlepsza - bardzo dobra robota, choć i tak sięgam po nią od święta.
Awatar użytkownika
Amaranth
Posty: 392
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Re: Najlepszy album RAGE

Post autor: Amaranth »

Alvacast pisze:4. End Of All Days
Lekko zaskoczony jestem. Tylko pozycja numer 4? To przecież na tej płycie mamy wszystko co najlepsze w Rage i to czego nie osiagneli już nigdy. Świetne melodie, energia, moc i do tego najlepsze brzmienie jakie kiedykolwiek uzyskali...
_________________
One Breath Life Score
Alvacast
Posty: 1715
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Alvacast »

No 3 inne uważam za lepsze
Ale ta jest oczywiście bardzo dobra
Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

Black in mind. Zaraz potem End of all days. Trzecie miejsce Soundchaser.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Trochę naginasz z tą gloryfikacją, bo jednak tylko pierwsze płyty i to tamtych dwóch zespołów
a Rage to lubiłem, ale na pewno nie niemiecki, band Wagnera jakoś mi kompletnie wisi, nudzi mnie, pierwszej płyty nie pamiętam w ogóle .
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Alvacast
Posty: 1715
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Alvacast »

Kolega mnie zaskoczył
W końcu Rage odegrał niemal taką samą rolę w ojczyźnie jak RW i GD, tyle, że nie trafili na odpowiedni management i promocję na początku kariery.
Inna sprawa, że te pierwsze krążki były mierne.
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Tak się kurwa współpracuje z orkestrą!
+1
Lingua Mortis to oczywiście potęga ale dla mnie Ghosts to najlepszy przykład tej współpracy. Płyta mocno niedoceniana, w cieniu XIII, a moim zdaniem nieco lepsza- partie orkiestrowe idealnie wkomponowane w utwory, już nie tak na pierwszym planie, nieco w tle, ale za idealnie wplecione w utwory, na XIII były jednak nieco obok zespołu (chociaż to też bardzo dobra płyta).
Okres ze Smolskim bez szału delikatnie mówiąc, w zasadzie 3 płyty dla mnie w całości słuchalne/dobre:
1. Carved In Stone
2. 21
3. Soundchaser
Olej
Posty: 3882
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Olej »

trapped!
black in mind
unity
the missing link
XIII
moje ulubione, kolejnosc losowa, chociaz aktualnie do trapped! najchetniej wracam
musze nadrobic koniecznie end of all days bo widze ze wszedzie wysoko
_________________
shit happens

Wróć do „Pojedynki”