Ja też, zresztą całą martinową trójcę z "Headless Cross" i "Tyr". O ile jeszcze do niedawna stawiałem "Eternal Idol" nieco niżej od tych dwóch, tak obecnie Idol na pewno dogonił "Tyr" i zmniejszył dystans do "HC".Alvacast pisze:To ja sobie zarzucę "Eternal Idol". Uwielbiam tą płytę.
Thanatos - Realm of Ecstacy
Bez względu na to czy otagujemy muzę Holenderczyków jako death metal czy death thrash, jest to wyborny materiał.

