Black Sabbath - 13 (2013)

Wszystko o płytach 2013 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

zaraz tam wyje, melorecytuje, bardzo dobrze zresztą, mając czas w studio i możliwośc niekończących się powtórek spokojnie trafi we właściwe nuty,tak naprawdę Ozzy brzmi koszmarnie na żywo, bo mu sie chce jeszze podskakiwać a tych dwóch czynności razem już nie ogarnia. Co do muzy to przetrawiam, ale jak ściąga mi tak gulgocze uroczo w klapach, to płyta mi łeb rozsadzi
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Scald
Posty: 111
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Scald »

W trasie grał i będzie grać ten perkman z kapeli Ozzy'ego Tommy Clufetos. W moim odczuciu mogliby znaleźć kogoś lepszego.
Nikodem15
Posty: 111
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Nikodem15 »

Co do perkusji, to "brak" mocy nie wynika z gry Wilka, a raczej z produykcji. Brzmienie bębnów jest takie "suche", bez pogłosu, bardzo podobne do tego z Death Magnetic czy World Painted Blood. Wolałbym jednak inną produkcję garów ale widocznie Rubin lubi tak a nie inaczej...
A płyta bardzo dobra, równa, spójna i nie nużąca mimo swojej jednorodności. Chce się do niej wracać.
Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

SwordMaster pisze:End Of The Beginning podoba mi się najmniej, podobnie jak Zeitgeist.
U mnie "End of Beginning", "God Is Dead?", "Zeitgeist" oraz "Age Of Reason" to najjaśniejsze momenty tego albumu.
Nie spodziewałem się tego, ale rzeczywiście ten album to będzie ścisły top tego roku.
Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

KingOdin pisze:SwordMaster napisał:End Of The Beginning podoba mi się najmniej, podobnie jak Zeitgeist.U mnie "End of Beginning", "God Is Dead?", "Zeitgeist" oraz "Age Of Reason" to najjaśniejsze momenty tego albumu.Nie spodziewałem się tego, ale rzeczywiście ten album to będzie ścisły top tego roku.
SwordMaster pisze:End Of The Beginning podoba mi się najmniej, podobnie jak Zeitgeist.
he, wymieniłeś wszystkie kawałki , które uważam za najlepsze i za najsłabsze. ale, zresztą, to jeszcze wszystko będzie się zmieniać
Nikodem15
Posty: 111
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Nikodem15 »

Mam nadzieję, że "Loner" będzie drugim singlem, nadawałby się idealnie do tej roli.
Alvacast
Posty: 1715
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Alvacast »

Jakkolwiek będzie na trasie to widziałem już BS z Ozzym i H&H z Dio, więc płyta jest dla mnie najważniejsza, a koncerty mnie grzeją
Pięknie Tony orbituje wokół tych 7 riffów na krzyż, a jednak zawsze te transpozycje są inne - nowe, a jednak do kości ograne. Super to jest.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

taaaaak, wziąłem na sprzęt, przypierdoliłem i jest bardzo nostalgicznie dobrze. Werbel Wilka ciut za suchy, ale bas za to tłusty jak żurek na wielkanoc. Ozzy fenomenalny , Iommi gra tak, jak nikt na świecie co jest truizmem,ale nie moge dwa razy w jednym zdaniu napisać fenomenalny
Wielce wymowny akcent na końcu płyty autentycznie mnie wzruszył. Zajebiście jest posłuchać tych facetów w nowym/starym
materiale po tylu latach . Będę wracał do tej płyty, bo nic tak nie reguluje nastroju mego, jak riffy Iommi'ego, poza muzą Ozzy'ego rzecz jasna .
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

no właśnie odnośnie perki najmniej można powiedzieć, najmniej dobrego i złego, tyle, że jest. można gdybać gdyby był Ward, ale to najmniejsza ujma dla tego niepełnego reunionu, gdyby np reaktywował się Zepp, to brak Bohnama byłby raczej chyba na pewno odczuwalny, ale Bohnam to inna skala w sensie rocka w ogóle.
jak miałbym się czepiać, to jednak mogłoby być bardziej "retro". nie, że jest źle - ale w takim "Damaged Soul" aż się o to prosi.
płyta robi coraz lepiej. jest doom, jest blues, jest retro, jest Iommi.
Alvacast ładnie to ujął "Pięknie Tony orbituje wokół tych 7 riffów na krzyż, a jednak zawsze te transpozycje są inne - nowe, a jednak do kości ograne."
jest dobrze
K0stek
Posty: 2671
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: K0stek »

No coś tak - wolałbym żeby było bardziej brudno, analogowo i surowo, ale i tak jest więcej niż dobrze.
_________________

Wróć do „Płyty 2013”