Annihilator - Feast

Wszystko o płytach 2013 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14887
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

no ale może się bardziej debiut podobać przecież, Never jest świetny ale trudniejszy, inny
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
sonen
Posty: 4200
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sonen »

dla mnie AIN jest bardzo ale to bardzo jednowymiarowe, natomiast NN jest bardzo ale to BARDZO progresywne i dla tego trzeba je KOCHAĆ
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Sęk w tym, że wcale nie
W każdym razie zarówno Alice in Neverland, jak i Never Hell niszczą obiekty
Scald
Posty: 111
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Scald »

Nie wiedziałem że jest tu tyle fanów tej płyty.
Może zabrzmię jak Koneser_Rocka, ale to moja opinia i nie każdy musi się z nią zgadzać
Dla mnie jest to po prostu biedniejsze niż debiut i tyle. Annihilator należy do tych zespołów które po nagraniu debiutu mógłyby się rozpaść bo dalej gdyby już nic nie nagrali to nikt by nie zbiedniał.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14887
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

to juz faktycznie jedziesz koneserem teraz, fakt że żaden z nastepnych albumów po Alice i Never nie wstrząsnął światem nie zmienia faktu ze paręnascie kawałków dobrych Waters skrobnął, a Ty spróbuj zaatakować dwójke w odpowiednich warunkach , możesz sie zdziwić jeszcze, ale nie jest to obowiązkowe
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Atreju
Posty: 2576
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Atreju »

Debiut nie ma startu do Never, Neverland.
Scald
Posty: 111
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Scald »

Wezmę się jeszcze za ten album, może to faktycznie ze mną jest coś nie tak a nie z tym albumem
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14887
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

nooo, można by nawet powiedzieć, że z debiutu tylko tytułowy gniecie jadra, a reszta to takie swojaki standardowe, chociaz ze swietnymi solówkami, natomiast na dwójce kazdy wałek to zmiany tempa, riffów naście, kazdy mógłby byc podstawa innego numeru i solówki, to co tutaj wyczynia Waters to jest absolutne mistrzostwo świata, brylanciki, kazda jedna, nawet Mustaine sie posmarkał z zazdrości i chciał Jeffa do Megadeth ściagnąć
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

nooo, można by nawet powiedzieć, że z debiutu tylko tytułowy gniecie jadra, a reszta to takie swojaki standardowe, chociaz ze swietnymi solówkami
takie przedstawienie sprawy byłoby szeroko zakrojoną niesprawiedliwością bo jak tu nie docenić "W.T.Y.D.", "World Salad" czy "Human Incesticide", z których każdy gniecie niemożebnie choć każdy na swój sposób.
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

Debiut nie ma startu do Never, Neverland
Jedynka to znowu większy nacisk na koszenie, choć z dobrze słyszalnym melodyczno-technicznym zaawansowaniem
jak tu nie docenić "W.T.Y.D.", "World Salad" czy "Human Incesticide", z których każdy gniecie niemożebnie choć każdy na swój sposób.
znowu sie zgodzę