Najlepszy album Iced Earth

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

Atreju pisze:ale przynajmniej pozory chociaż stwarzajcie
Stwarzamy!
Nikt nie oddał głosu.
Sebol
Posty: 2604
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sebol »

A jak niby Ci, którzy głosowali już wcześniej a teraz uważają na ten przykład Crucible Of Man za najlepszy IE mają na nią zagłosować?
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Nijak!Powinni byli być bardziej zapobiegliwi i myśleć przyszłościowo
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Sebol pisze:A jak niby Ci, którzy głosowali już wcześniej a teraz uważają na ten przykład Crucible Of Man za najlepszy IE mają na nią zagłosować?
Niestety muszą sie honorowo pociąć suchą bułką
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

A przedtem odbyć co najmniej jedną konsultację u psychologa
Jarr
Posty: 148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Jarr »

Powiem krótko. Choć nie na go w zestawieniu najlepszy album IE dla mnie to Days of Prugatory. Czyli najlepsze kawałki zespołu z najlepszego okresu, z najlepszym wokalistą jaki z nimi nagrywał. Zresztą wersje utworów na Days odpowiadają mi bardziej niż te znajdujące się na regularnych albumach (wiem, wiem profanacja
). A jak miałbym wybrać coś z wymienionej listy to chyba Dark Saga za nieziemski klimat przy jednoczesnym zachowaniu stylu grupy.
_________________
Sometimes I feel like an animal in a cage
I pace back and forth and look around
For something to sink my teeth into
But nobody knows what's going on inside me
Sebol
Posty: 2604
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sebol »

pan_Heathen pisze:Sebol napisał:A jak niby Ci, którzy głosowali już wcześniej a teraz uważają na ten przykład Crucible Of Man za najlepszy IE mają na nią zagłosować?Niestety muszą sie honorowo pociąć suchą bułką
Sebol pisze:A jak niby Ci, którzy głosowali już wcześniej a teraz uważają na ten przykład Crucible Of Man za najlepszy IE mają na nią zagłosować?
A chyba, że tak
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
Gość
Posty: 3849
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Gość »

Jarr pisze:Dark Saga za nieziemski klimat przy jednoczesnymzachowaniu stylu grupy.
na tej płycie właśnie uległ transformacji styl IE
wystarczy porównać Sagę z "Night..." albo z jedynym "skokiem w bok" w postaci "Burnt..".
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Nie wiem czy transformacja to nie jest zbyt duże słowo. Styl Iced Earth zmieniał się od pierwszego albumu. "Burnt Offerings" różnił się od "NOS" zwolnieniem tempa, mniejszą ilością galopad, przy zachowaniu ciężaru, a nawet wzmocnieniu thrashowej rytmiki. Na "The Dark Saga" odnajdujemy wszystkie elementy z których grupa zasłynęła plus większą ilość melodii i spokojniejszych fragmentów. Jest wolniej, ale nadal galopady występują w dostatecznej ilości. Klimat wciąż nieziemski, mroczny i niepokojący choć nieco inny niż wcześniej. Zgadzam się, że Saga stanowi największy krok w przód, ale podczas słuchania tego krążka ani przez chwilę nie ma się wątpliwości jaki zespół go nagrał
metalofil
Posty: 609
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: metalofil »

Głos na
Something Wicked This Way Comes
. Zaraz za nim -
Framing Armageddon
. Reszta - do negocjacji

Wróć do „Pojedynki”