White Wizzard - Devil's Cut (2013)

Wszystko o płytach 2013 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

słabe melodie i aranż bez sensu, każdy instrument gra jakieś bzdury zamiast grać razem (szczególnie basista w tym przoduje)
Awatar użytkownika
Bartek (BD)
Posty: 1780
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Bartek (BD) »

Voltan pisze:słabe melodie i aranż bez sensu, każdy instrument gra jakieś bzdury zamiast grać razem (szczególnie basista w tym przoduje)
Nie zauważyłem.
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

spoko, po prostu jednak zupełnie nie dla mnie to
Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

Średnio fajnie mi się tego słuchało... milion razy bardziej wolę nowy album Enforcer.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14887
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Bartek (BD) pisze:Voltan napisał:słabe melodie i aranż bez sensu, każdy instrument gra jakieś bzdury zamiast grać razem (szczególnie basista w tym przoduje)Nie zauważyłem.
Voltan pisze:słabe melodie i aranż bez sensu, każdy instrument gra jakieś bzdury zamiast grać razem (szczególnie basista w tym przoduje)
pomysłu na gitarę to nie mają w tym wałku, bas faktycznie robi jakieś pochody w góre i dół , dopiero solówka wychodzi obronną ręką, ale wokale też jakies takie harcerskie( to jest łagodny epitet) i kompletnie te zaspiewy do mnie nie trafiają, nie wiem też o co chodzi gitarzystom, nie chcą tworzyć riffów tak jak kiedyś, w porzo, ale te atonalne zagrywki brzmią po prostu chujowo, w takim tytułowym też .
edit: ale już takie Torpedo of truth jest całkiem niezłe .
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
Bartek (BD)
Posty: 1780
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Bartek (BD) »

Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Kurde, dramat porównywalny z wydarzeniami w Trail of Tears
Osobiście nigdy nie byłem specjalnie zainteresowany białymi czarodziejami, więc płakać po nich nie będę