Najlepszy album W.A.S.P.

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

też mam oryginały. Może nie są tak dobre jak Idol ,ale lubię je.
BUBETTO
Posty: 688
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: BUBETTO »

a ja sobie właśnie odświeżam CD "Crimson Idol" - kawał solidnej muzy...
_________________
www.thejack.pl
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Solidnej to mało powiedziane...
Piccolo
Posty: 96
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Piccolo »

Oj, Idol, zdecydowanie. Rozłożył mnie ten album. Genialny od początku do końca.
_________________
All that is gold does not glitter,
All that is long does not last,
All that is old does not wither,
Not all that is over, is past...
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

A co sądzicie o ostatnim, ubiegłorocznym albumie Lawlessa i spółki?
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

Last Axeman pisze:A co sądzicie o ostatnim, ubiegłorocznym albumie Lawlessa i spółki?
Może być. Bez rewelacji, ale też bez większego zawodu. Nagrywał lepsze.
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Nawet sporo lepsze
Mimo to przyczepić się w zasadzie nie ma do czego. Tradycyjny, heavy rock'n'rollowy album W.A.S.P. stojący na solidnym poziomie. Mnie też zawodu nim nie sprawili.
khan
Posty: 121
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: khan »

po długiej i niewyrownanej walce z myslami wygrywają headlessi
_________________
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

Last Axeman pisze:Nawet sporo lepszeMimo to przyczepić się w zasadzie nie ma do czego. Tradycyjny, heavy rock'n'rollowy album W.A.S.P. stojący na solidnym poziomie. Mnie też zawodu nim nie sprawili.
Na pewno lepsze od Neon God. Na pewno gorsze od Dying For The World.
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
jaqb
Posty: 286
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: jaqb »

Kocham bezgranicznie trójcę: W.A.S.P., The Crimson Idol oraz Kill Fuck Die. Głos na tę ostatnią bo najmniej jest tu chyba ceniona
_________________
...samochody, bezbarwne budynki, z których każdy jest inny, szkielety świetlnych reklam unoszące się we mgle, szare popołudnie. W jakim to momencie Peru tak się skurwiło? Gazeciarze wykrzykując najświeższe wiadomości kręcą się pomiędzy pojazdami zatrzymanymi na skrzyżowaniu ulicy Wilsona i Santiago rusza powoli w stronę Colmena. On był jak to Peru, Zavalita, w jakimś momencie się skurwił.