pan_Heathen pisze:ja nie widzę nawet promila sensu w tym, co napisałeś. Ja nie zmieniam drastycznie gustu z biegiem lat
...a te płyty, ktore przestaną byc słuchane, zostaną również sprzedane w swoim czasie
Normalnie. Darzyłem w dzieciństwie płyty Bryana Adamsa wielką miłością. Po latach został sentyment, a dziś tylko uśmieszek zażenowania. Sentyment nie jest dożywotni.jak płyta moze stracic wartosc kolekcjonerską albo sentymentalną?
PS. Jeśli płyta, której bardzo pragniemy, uwielbiamy ją, chcemy kupić od dłuższego czasu pojawi się gdzieś w promocji za psie pieniądze, to powinniśmy się powstrzymać i poszukać droższej, by nie być posądzonym o polowanie tylko na promocje czy jednak można się skusić?

