Przeklejam moje wspomnienia z innego forum:
Jak dla mnie:
- frekwencja była jednak całkiem duża; płyta niemal pełna, trochę luzu na krańcach skrzydeł, a że trybuny nie były pełne... bez przesady! Menołor to nie Metallika czy Ajroni, nie ma o czym gadać. Tym bardziej, że nikt im (jak zwykle) nie towarzyszył. Jak dla mnie - Spodek może nie pękał w szwach, ale z pewnością nie świecił pustkami i miało się wrażenie (na trybunach, bo tam siedziałem) gęstej obecności fanów!
- brzmienie - moim i kolegi zdaniem było momentami fatalne; nie było muzyki tylko kakofonia, ściana hałasu, w którym brzmienie poszczególnych instrumentów kompletnie się rozjechało (Wheels of Steel, druga połowa Hail & Kill, Lord of Steel). Dużo lepsze brzmienie, selektywne, ale i mięsiste mieli dwa lata temu w Zlinie;
- pierniczenie DeMajo po polsku mogło budzić szacunek za dobre chęci, ale ja czułem się zażenowany; to było tak gówniarskie i nieporadne, że lepiej dałby se spokój i powiedział to po swojemu (naprawdę dużo łatwiej mi przełknąć te dyrdymały, kiedy sadzi je po angielsku - raz, że panuje wtedy nad tym co mówi i nie brzmi to śmiesznie, dwa, że obcy język stwarza pewien rodzaj dystansu i te farmazony nie brzmią aż tak gówniarsko).
Setlista dała ciała. Tzn. formalnie koncert trwał prawie 2 godziny, ale sporo było filmików (jedyny mocny wśród nich akcent to wspomnienie zmarłego Scotta - tu się wziąłem i wzruszyłem, ale już umieszczenie w tym samym klipie pt. "Fallen Brothers" Rysia Wagnera może budzić tylko uśmiech politowania...).
Tu znajdziecie setlistę - niepełną i z błędami, ale zawsze:
http://www.setlist.fm/setlist/manowar/2 ... 0bbcb.html
- w rzeczywistości była odwrotna kolejność Sign... i Brothers..., brakuje też Wheels of Fire (bodajże przed Hail...) i The sting.../Bass solo (tak naprawdę była też trawestacja m.in. Thunderpicka).
Podstawowe plusy koncertu wg mnie:
- spora frekwencja i tym samym świetna atmosfera, jaką zgotowali fani (bo przecież nie muzycy - o tym dalej); to gremialne nucenie przy Kingdom Come czy Warriors of the World sprawiało, że mocniej zaciskałem dłoń na rękojeści miecza!
- naprawdę dobre wykonanie i brzmienie starych utworów z początku koncertu, ale także Blood of the Kings i Kings of metal, na co bardo liczyłem!
- fajnie wypadły spokojne kawałki (Kingdom... i Heart...), ale też w sumie nieznany mi - The Dawn... (tu naprawdę Eric ładnie śpiewał refren!).
- tym razem obyło się bez reklam padających ze sceny!!! Smile)
Minusów też jest trochę, ale ich się spodziewałem, więc niech nie przysłonią nam wspomnianych plusów:
- brak w secie kawałków z IGR; brak Battle Hymn (w zamian Black Wind..., ale tu znów było trochę kakofonii pod koniec, szczególnie przy tej nadynamiczniejszej, ostatniej zwrotce);
- momentami wyraźnie słabsza forma Adamsa, który bardzo melodyjne przecież "Brothers..." wykrzyczał (on tego nie śpiewał!)
- kakofonia i hałas, jaki powstawał szczególnie przy kawałkach, które próbowali zagrać jeszcze szybciej niż w oryginale, co sprawiało, że paradoksalnie traciły na mocy (Wheels..., Lord..., koniec Hail... i Black Wind...);
- zero kontaktu zespołu z publicznością; żadnego "dzień dobry, nazywamy się Manowar i przyjechaliśmy z Cymmerii", zero dialogu z publiką, aż do wspomnianego popisu oratorskiego, wątpliwej jakości, imć DeMajo i "Good night Katowice" Adamsa; oczywiście było też coś pod koniec, jacy to jesteśmy wyjątkowi, ale to nie kontakt z publiką, to głupawe deklaracje. To ciekawe, że wbrew deklaracjom typu "our fans are everything to us" ich kontakt z publiką jest żaden przez niemal cały czas trwania koncertu; to samo zresztą było w Zlinie. A już DeMajo i ta jego nadęta facjata (był telebim) podczas swojego występu, z miną domagającą się oklasków za każde szarpnięcie struny ("bijtie ładosze - suki, hej, gdie wasze ruki" - kto pamięta Leningrad).
Podsumowując, z pewnością warto było ich zobaczyć, ale oglądając ich sety koncertowe na tej trasie modlę się do Croma, żeby jako następny krążek nagrali ponownie IGL (lub HtE) 2.0, który przyjadą promować Smile)
_________________
"Slayer volerzyt" (c) MH 1992
17.05.2014 - Manowar - Spodek
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
-
cry of the banshee
- Posty: 50
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
-
Browaromir
- Posty: 334
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Tak, "Crown And The Ring" był puszczony z płyty na czas wypuszczania ludzi ze Spodka.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
https://powerofmetal.fora.pl/zespoly,7/ ... 3-720.html
_________________
.
ENCYKLOPEDIA METALU I HARD ROCKA -
https://heavymetal.page
TOP 30 2025
https://www.youtube.com/watch?v=o4p6QUJ5t-0
_________________
.
ENCYKLOPEDIA METALU I HARD ROCKA -
https://heavymetal.page
TOP 30 2025
https://www.youtube.com/watch?v=o4p6QUJ5t-0

