Najlepszy album Savatage
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- Oenologist
- Posty: 5025
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
po wielu walkach z moją ręką, która chciała zaznaczyć "Edge... ", "Hall...", czy też "Handful..." dałem głos na "Gutter Ballet", bo z tych, co znam, to IMO najlepsza. Poznałem ostatnio "Streets" i sądzę, że niezła, ale jednak do "Gutter Ballet" jej IMO trochę brakuje. "Dungeons Are Calling" i "Power Of The Night" słyszałem co prawda tylko po razie, ale już wiem, że nie mogą być moimi ulubionymi, bo są bardzo w stylu "Sirens", którą co prawda lubię, ale jeszcze nie uznaję za tą najlepszą. "Dead Winter Dead" i "Wake of Magellan" też znam wyrywkowo, ale już raczej wiem, co tam mniej więcej na nich znajdę wiem, że to na pewno nie będzie żaden powrót do czasów przedZakkowych i granej wtedy przez zespół muzy. Resztę płyt znam bardzo dobrze (może jeszcze nie na wylot, ale już raczej wiem, że żadna nie będzie dla mnie tym, czym jest "Gutter Ballet" - arcydziełem pośród arcydzieł. Perłą, nie z lamusa, ale perłą spośród pereł. Najoczywistszą oczywistością
_________________
_________________
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
