Pyramaze (Immortal) vs Iced Earth (The Crucible Of Man)
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Pyramaze (Immortal) vs Iced Earth (The Crucible Of Man)
Dwie tegoroczne płyty, na których wokale są dziełem Matta Barlowa.
Która Waszym zdaniem jest albumem lepszym?
Która Waszym zdaniem jest albumem lepszym?
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
-
Tomek/Nevermore
- Posty: 2491
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Yes, Yes, Yes....
Czekałem właśnie na Ciebie!
Ja oczywiście oddaję głos na Pyramaze.
Gdyby wypieprzyć wsiowy 'The Highland' byłbym bardziej zadowolony, no ale zawsze mogę go ominąć. Płyta może nie rzuca na kolana, ale stopniowe przesłuchania sprawiły, że jestem na TAK. Wokale Matta znakomite, chórki nie wkurwiają i nie śmierdzą Blind Guardian, są solówki, jest klimat, zgrabna perka, cięte 'icedowe' riffy, no i co ważne zgrabne kompozycje. Do tego fajna ballada (lubię ballady) 'Legacy in a Rhyme', a poza tym płytę otwiera i zamyka świetny motyw, który w outro kojarzyć się może z filmem 'Gladiator'.
Czekałem właśnie na Ciebie!
Ja oczywiście oddaję głos na Pyramaze.
Gdyby wypieprzyć wsiowy 'The Highland' byłbym bardziej zadowolony, no ale zawsze mogę go ominąć. Płyta może nie rzuca na kolana, ale stopniowe przesłuchania sprawiły, że jestem na TAK. Wokale Matta znakomite, chórki nie wkurwiają i nie śmierdzą Blind Guardian, są solówki, jest klimat, zgrabna perka, cięte 'icedowe' riffy, no i co ważne zgrabne kompozycje. Do tego fajna ballada (lubię ballady) 'Legacy in a Rhyme', a poza tym płytę otwiera i zamyka świetny motyw, który w outro kojarzyć się może z filmem 'Gladiator'.
-
Tomek/Nevermore
- Posty: 2491
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
