Last Axeman pisze:Robson napisał:Voltan napisał:Nie no, obrażenia ciała rzeczywiście bez sensu, ale jak wszyscy tylko stoją i nawet nie krzykną nic, to chyba jeszcze gorzejZgadzam się, ale można to robić nie rzucając się jakby miotał Tobą SzatanNa Anathemie wszyscy stali i bujali się na boki i duża część 'śpiewała' w większości utworów, za to na Fragile Dreams wszyscy pod sceną kulturalnie skakali. Można?To akurat marny przykład tego jak ludzie powinni się zachowywać na koncercie metalowym. Na gigu np. Slayer też powinni "bujać się na boki i śpiewać"?Gdyby tak było to panowie chyba dawno temu daliby sobie spokój z graniem na żywo. Dla jasności - za pogo nie przepadam i raczej nie biorę w tym udziału, co innego szaleńcze machanie dynią. Do tego prowokuje mocna muza - to rzecz całkowicie normalna. To nie filharmonia, żeby wszyscy grzecznie siedzieli i bili brawo.
Robson pisze:Voltan napisał:Nie no, obrażenia ciała rzeczywiście bez sensu, ale jak wszyscy tylko stoją i nawet nie krzykną nic, to chyba jeszcze gorzejZgadzam się, ale można to robić nie rzucając się jakby miotał Tobą SzatanNa Anathemie wszyscy stali i bujali się na boki i duża część 'śpiewała' w większości utworów, za to na Fragile Dreams wszyscy pod sceną kulturalnie skakali. Można?
za młodziaka, jak to brzmi hehe, pogo być musiało i chuj. tylko, że ja srogo puncurzyłem a metalem gardziłem, jak każdy szanujący się puncur.Voltan pisze:Nie no, obrażenia ciała rzeczywiście bez sensu, ale jak wszyscy tylko stoją i nawet nie krzykną nic, to chyba jeszcze gorzej
siniaki, obicia i podbite oko to były trofea wojenne, najgroźniejszym co mi się przytrafiło to dwa obite żebra - dostałem z glana albo kolana, nie pamiętam bo nagle pociemniało mi w oczach i straciłem oddech na kilka sekund. no ale żyję, hehee, nie widzę w tym nic nadzwyczajnego ani extremalnego jeśli ktoś ma ochotę - ja np. na bungee bym w życiu nie skoczył, chyba, że pod narkozą, heheheh
_________________
podpis musi być zajebisty!

