Plany koncertowe

Info, relacje, zdjęcia, komentarze. Szalejcie!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

Był ktoś na ProgPower Europe?
Awatar użytkownika
Est
Posty: 8812
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Est »

11 maja to będzie dzień! W warszawskim klubie Proxima wystąpią
Emmure, Caliban, Thy Art Is Murder i In Sworn
. Bilety po 70 zł do nabycia na stronie Knockout Production.
http://knockoutprod.net/sklep/
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

Nie samym metalem człowiek żyje. Odwiedziłem dziś holenderską grupę JUNGLE BY NIGHT, grającą afro/funk. Zabawa przednia była, choć klimat zupełnie inny od tych, do których jestem przyzwyczajony
Karma
Posty: 3687
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Karma »

Było enigmatycznie, było epicko. Zdarte gardło, boląca szyja i bolące ręce, ale było warto. Najlepszy koncert na jakim byłam do tej pory. Diablo Blvd nie popisali się, wokal fałszował, ale i przyszło grać im tylko dla garstki ludzi, którą starali się rozkręcić różnymi sztuczkami z machaniem telefonami, czy powtarzaniem tekstu. Po czym stali przy merchu z karteczkami z autografami którymi mało kto był zainteresowany.
Dragonforce rozkręcili imprezę. Przyznam, że zrobili na mnie lepsze wrażenie niż albumy. Myślałam, że będzie gorzej. Niestety nie rozumiem zamiłowania ich gitarzysty do lizania oskrobanej gitary. Jeden z fanów przyniósł na koncert dmuchany miecz, który krążył przekazywany po całej sali i dotarł aż na scenę.
Potem nadciągnęła mgła i wkroczyła Epica, po prostu zmiotła wszystkie poprzednie zespoły. Profesjonalizm i perfekcja zespołu doskonałe w każdym calu, szczególnie w porównaniu z poprzednimi zespołami. Świetny dobór repertuaru. Atmosfera jak na festiwalu. A "Cry for the moon" śpiewane na pełne gardła po prostu powaliło na kolana. Ponad dwie godziny koncertu zakończone trzema bisami i zachwytem zespoły, poprzedzone gromkim "Epica napierdalać". Nie mieli wyjścia, bo sala niemal była rozwalana okrzykami;) Spotkanie z zespołem również niezapomniane. Miałam okazję zamienić z nimi dość sporo zdań. Przesympatyczni, skromni ludzie zachwyceni naszym jedzeniem i trunkami. Perkusista ganiał między tłumem z puszką Harnasia i krzyczał "Dobre!". A na deser autografy i wspólne foty. Dla mnie to był koncert wart wszelkich pieniędzy. Jedyny minus... nowa Progresja trochę mało odnowiona. Zostało wiele elementów ze starego wystroju hali widowiskowej. Do tego zbyt mocne basy, zagłuszały często wokale. Ale noworoczne postanowienie takie, że odwiedzę ten klub jeszcze nie raz w tym roku;)
_________________
Music:
https://www.last.fm/user/ramoneska88
Nothing is what it seems to be.
ultrajohny
Posty: 136
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: ultrajohny »

Zgadzam się w 100% !!!
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Karma pisze:"Epica napierdalać"
Hmmmmm
Karma
Posty: 3687
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Karma »

Cii, tylko cytuję
bo od ciężkiego grania faktycznie tak było.
Ultrahojny, też byłeś? Bo już myślałam, że nikt z forum nie był zainteresowany tym koncertem
_________________
Music:
https://www.last.fm/user/ramoneska88
Nothing is what it seems to be.
ultrajohny
Posty: 136
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: ultrajohny »

Byłem, byłem i też miałem VIPa
Karma
Posty: 3687
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Karma »

No proszę, to musieliśmy się mijać
_________________
Music:
https://www.last.fm/user/ramoneska88
Nothing is what it seems to be.
Awatar użytkownika
Sanctified
Posty: 3530
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sanctified »

A ja w tym czasie byłem zobaczyć jak zespół, który 8 lat temu grał w Warszawie dla kilkudziesięciu osób, wypełnia Torwar.
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife

Wróć do „Koncerty”