Sepultura - Dante XXI (2006)

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Sebol
Posty: 2604
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sebol »

Last Axeman pisze:Najgorsza w ogóle? Nie przesadzaj.Jasne, że mi się podoba choć na pewno żadne wielkie osiągnięcie to nie jest. Słuchałem jej sporo przez kilka miechów po premierze i nie bez przyjemnościTeraz już w zasadzie do niej nie wracam, ale wciąż uważam za rzecz solidną
yyyy... ok, Twoja sprawa
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

Bardzo lubię ten album.
Przyjrzałem mu się bliżej po ubiegłorocznej Metalmanii i zostałem kupiony.
Ostatnimi czasy też często gości w playerku i tak jak napisał Siekiernik, to jest TO! Płyta ostra jak żyleta, Green już nie jest zielony, ryczy zawodowo, do tego mordercza perka Igora oraz kanonada riffów Andreasa i mamy rasowy, ale przymyślany napierdol. Z niecierpliwością czekam na następcę.
tloluwin
Posty: 192
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: tloluwin »

ja byłem cholernie zaskoczony Dante XXI - jakoś tak się utarło że sepultura po kiepskich płytkach bez maxa (against strasznie mi się nie podobało, nation szybko wyleciało z głowy, roorback nie znam) raczej nie ma szans nagrać nic dobrego, nawet opinie były że andreas upraszcza na koncertach stare kompozycje bo nie wychodzi im ich odgrywanie, a tu wielkie FUCK OFF- zajebista płyta i wrócił mój optymizm- czekam na nową
_________________
bla bla bla
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

tloluwin pisze:nawet opinie były że andreas upraszcza na koncertach stare kompozycje bo nie wychodzi im ich odgrywanie, a tu wielkie FUCK OFF- zajebista płyta i wrócił mój optymizm- czekam na nową
Nie wiem jak wcześniej, ale na MM 2007 Andreas był dla mnie bohaterem.
Ani ja, ani reszta mojej ekipy nie czekaliśmy na występ Sepy, a oni choć zagrali krótko wręcz zaczarowali! Dźwięk, wykonanie i właśnie Andreas, który jednym wiosłem zgasił większość kapel z dwoma gitarzystami. Może to zabrzmi śmiesznie, ale czułem podskurny dreszcz podniecenia gdy Sepultura grała na scenie. Dosłowna hipnoza. W mojej opinii nie Testament, a właśnie Sepultura zagrała najlepszy gig tego dnia.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Jak dla mnie mogą młócić w stylu podobnym do"Dante XXI". Całkowitego powrotu do thrashu nie oczekuję.
Awatar użytkownika
mrSin
Posty: 562
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: mrSin »

Last Axeman pisze:Jak dla mnie mogą młócić w stylu podobnym do"Dante XXI". Całkowitego powrotu do thrashu nie oczekuję.
Gdyby jeszcze trochę przyśpieszyli byłoby idealnie.
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

Czyźby to była zapowiedź następcy Dante'go?
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

Hmm....
Czyli nikt na nową Sepkę nie czeka.
sidknot
Posty: 208
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sidknot »

Kirk pisze:Hmm....Czyli nikt na nową Sepkę nie czeka.
Ja przestałem czekać po odejściu Maxa
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
adalbert
Posty: 211
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: adalbert »

Ja czekam cierpliwie, zobaczymy. Wystarczy, żeby było tak dobre jak Dante.