Ostatni numer PM
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Jestem stałym czytelnikiem PMM.
Zresztą dobrze o tym wiesz, bo słałeś mi brakujące archiwalne numery.
Śledząc numer po numerze mam jako taki obraz składu i wkładu poszczególnych redaktorów i współpracowników w rozwój oraz kształt PMM. Powiem tak.. Kiedy ja miałbym pisać 70% tekstów to na pewno też bym to rzucił. Doskonale ROZUMIEM, że już nie masz siły na ponowną walkę z wiatrakami. Ile w końcu można? To chciałem przekazać. A że wyszło inaczej... Poza tym NIGDY nie pomyślałbym, że powyższe zdanie odbierzesz jak atak!
No, ale poza łączami wszystko sobie wyjaśniliśmy, więc ... :toast:
Zresztą dobrze o tym wiesz, bo słałeś mi brakujące archiwalne numery.
Śledząc numer po numerze mam jako taki obraz składu i wkładu poszczególnych redaktorów i współpracowników w rozwój oraz kształt PMM. Powiem tak.. Kiedy ja miałbym pisać 70% tekstów to na pewno też bym to rzucił. Doskonale ROZUMIEM, że już nie masz siły na ponowną walkę z wiatrakami. Ile w końcu można? To chciałem przekazać. A że wyszło inaczej... Poza tym NIGDY nie pomyślałbym, że powyższe zdanie odbierzesz jak atak!
No, ale poza łączami wszystko sobie wyjaśniliśmy, więc ... :toast:
-
Tomek/Nevermore
- Posty: 2491
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Kiedy ja miałbym pisać 70% tekstów to na pewno też bym to rzucił.
Doskonale ROZUMIEM, że już nie masz siły na ponowną walkę z wiatrakami. Ile w końcu można? To chciałem przekazać A że wyszło inaczej...
cóż, zmęczony jestem wieloma sprawami (bynajmniej nie ciągłym gonieniem za PMM)Poza tym NIGDY nie pomyślałbym, że powyższe zdanie odbierzesz jak atak!
co do ewentualnych dalszch losów PMM - sprawa wygląda tak: temat można podjąć dopiero gdy znajdie się ekipa, która:
1. poradzi sobie z 15-20 wywiadami na każdy numer - tym razem w cyklu dwumiesięcznym...
2. znajdą się ludzie, którzy przejmą dotychczasową moją działkę (merytoryczne plus ortograficzne i stylistyczne poprawianie/sprawdzanie całości materiałów)
3. bedzie ekipa, która od ręki potłumaczy
i jeszcze jedno: do tej pory możnabyło (albo napiszę wprost: mogłem sobie) pozwolić na zabawę: "zróbmy/przygotujmy numer i zobaczmy czy się uda, jakby co - to pójdzie do netu" (bo w każdej chwili można było zrezygnować z wydawania magazynu), z nowym wydawcą sytuacja tak nie wygląda... jak już robić: to z założeniem, ze nie ma odwrotu... i nie jeden numer, a przynajmniej 3-4 w cyklu o połowe krótszym niż dotychczasowy...
pozdr
Jeśli chodzi o nową ekipę, to ja np. na tym forum widzę kilku, którzy mogliby zasilić szeregi redakcji.
Dalsza działalność pisma PMM lub stworzenie czegoś nowego to jedno z moich życiowych marzeń, wśród których są właśnie: pisanie o muzyce do gazety, prowadzenie rozgłośni radiowej, założenie wytwórni płytowej
Ja nie proszę o "na siłę" ciągnięcie PMM, bo to nie dla mnie. Ja tylko bardzo bym tego chciał i myślę jedynie, że wcale nie byłoby tak źle, jak się przewiduje. To tylko kwestia złożenia odpowiednich propozycji odpowiednim osobom. No ale ja już się wyłączam z dyskusji. Wywiady z Laaz Rockit, Destruction i może Helstar zrobię dla własnej przyjemności.
Dalsza działalność pisma PMM lub stworzenie czegoś nowego to jedno z moich życiowych marzeń, wśród których są właśnie: pisanie o muzyce do gazety, prowadzenie rozgłośni radiowej, założenie wytwórni płytowej
Ja nie proszę o "na siłę" ciągnięcie PMM, bo to nie dla mnie. Ja tylko bardzo bym tego chciał i myślę jedynie, że wcale nie byłoby tak źle, jak się przewiduje. To tylko kwestia złożenia odpowiednich propozycji odpowiednim osobom. No ale ja już się wyłączam z dyskusji. Wywiady z Laaz Rockit, Destruction i może Helstar zrobię dla własnej przyjemności.
-
Tomek/Nevermore
- Posty: 2491
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
dalsza dzialaność PMM będzie dopiero gdy znajdzie się ekipa, która weźmie na siebie ROBOTĘ (wcale nie mam tu na myśli robienie wywiadów, a OBRABIANIE całościowe materiałów)Jeśli chodzi o nową ekipę, to ja np. na tym forum widzę kilku, którzy mogliby zasilić szeregi redakcji.Dalsza działalność pisma PMM lub stworzenie czegoś nowego to jedno z moich życiowych marzeń, wśród których są właśnie: pisanie o muzyce do gazety, prowadzenie rozgłośni radiowej, założenie wytwórni płytowej
założenie czewgoś nowego? dłuuga droga, choc ma się ona (od nowego roku?) skrócić...
ładne marzenia Paweł, życzę powodzenia
Tomku, szacunek za to co robiliście z Pure Metal. Zdecydowanie najlepszy magazyn jaki dane mi było czytać. Mógłbym słodzić jeszcze długo, ale mi się nie chce. Szkoda, że już go nie ma.
Co do ewentualnego powrotu. Trochę sobie tego nie wyobrażam jeżeli idzie o przedstawioną wizję, a mam na myśli zmianę profilu na bardziej ogólny. To dalej będzie "pure" metal jaki do tej pory był Nam dostarczany? Myślę, że zmiana, o której było wspomniane nie wyszłaby mu na dobre. Zatraciłby swoją wyjątkowość i stać kolejnym czytadłem typu "Mystic Art", który kupuję czasem, dla zaledwie kilku artykułów. Pure Metal czytałem od deski do deski, jako jedyny magazyn kiedykolwiek.
Trochę pesymistyczna wizja, ale tego bym się obawiał w przypadku odrodzenia magazynu.
Co do ewentualnego powrotu. Trochę sobie tego nie wyobrażam jeżeli idzie o przedstawioną wizję, a mam na myśli zmianę profilu na bardziej ogólny. To dalej będzie "pure" metal jaki do tej pory był Nam dostarczany? Myślę, że zmiana, o której było wspomniane nie wyszłaby mu na dobre. Zatraciłby swoją wyjątkowość i stać kolejnym czytadłem typu "Mystic Art", który kupuję czasem, dla zaledwie kilku artykułów. Pure Metal czytałem od deski do deski, jako jedyny magazyn kiedykolwiek.
Trochę pesymistyczna wizja, ale tego bym się obawiał w przypadku odrodzenia magazynu.
Zbyt pesymistyczna - moze mopglby byc ogolniejszy, co nie zmienia faktu, ze i tak Tomek czuwac bedzie nad tym co sie tam pokaze.
_________________
Talk not to me of blasphemy, man; I'd strike the sun if it insulted me.
. . . from hell's heart I stab at thee; for hate's sake I spit my last breath at thee.
_________________
Talk not to me of blasphemy, man; I'd strike the sun if it insulted me.
. . . from hell's heart I stab at thee; for hate's sake I spit my last breath at thee.
Upadek wieszczylem i wywieszczylem. Zbyt duzo pism takich samych, trudno jedno od drugiego odroznic bylo. Hermetycznosc to wada niestety, ni kroku w zadym kierunku tylko tarsz i trasz i hejwi ciutke. Zamiast sie otworzyc na to i owo.
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
-
Tomek/Nevermore
- Posty: 2491
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
sam się otwórzUpadek wieszczylem i wywieszczylem. Zbyt duzo pism takich samych, trudno jedno od drugiego odroznic bylo. Hermetycznosc to wada niestety, ni kroku w zadym kierunku tylko tarsz i trasz i hejwi ciutke. Zamiast sie otworzyc na to i owo.
pismo miało się przekształcić w kolejnego... TERAZ ROCKA, wydawca się znalazł, pomysły na dalsze funkcjonowanie były... niestety - ludzi do czarnej roboty nie było, a redakcja rozleciała się - nie zamierzałem dalej samemu angażować się w zbyt wiele spraw - bo z jednej strony znacznie ograniczył mi się czas przeznaczony na muzykę, a z drugiej miałem już dość tej ciągłej gonitwy... (a to hobby było, jakby nie patrzeć)
pismo upadło bo taka była moja wola i KONIEC
