[2008] Yngwie Malmsteen's Rising Force - Perpetual Flame

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

Jak to Malmsteen, nic nowego, ogólnie fajna rozrywkowa muzyka.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Nie powaliło mnie po pierwszym odsłuchu, ale generalnie nie ma tragedii. Na pewno jeszcze powalczę z tym materiałem. Głos Rippera na tle wyścigów Malmsteena właściwie nie różni się wcale tak dużo od poprzednich wokalistów śpiewających u Szweda jak mogłoby się wydawać. Oczywiście "wyje" agresywniej i jest mniej hard rockowy, ale całościowo wypada w sumie podobnie.
Awatar użytkownika
savafat
Posty: 2527
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: savafat »

Naszła mnie ochota na moje ulubione "Damnation Game". Zwraca uwagę pęd gitary Malmsteena