VAN HALEN - Tokyo dome live in concert

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14884
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

VAN HALEN - Tokyo dome live in concert

Post autor: piciu6 »

no cóż, cały zamęt jest paradoksalny, bo mówimy o grupie, która de facto nie żyje. No niby koncertują, ale bezpiecznie, w Hollywood, czyli nigdzie. Jako prawie bezkrytyczzny fan talentu Edwarda w skrócie się odniosę : płyta, czyli nowy koncert brzmi zajebiście, totalna surowizna, żadnych bramek, buforów, Equ itp.
Każdy szanujący się potencjalny gitarzysta, powinien się" brandzlować " tą płytą.
Ciąg dalszy paradoksu, to Van Halen grał lepiej koncertowo w tym składzie 3 dekady temu, ale teraz to trudno udowodnić
, w każzdym razie, są momenty, że mi smutno z powodu Davida, tak, Lee Rotha, niekwestionowanej gwiazdy sceny kiedyś, bo teraz kutas jeden żuje jebaną gumę przez pół koncertu, co za niefart dla odbiorców i świadeCtwo wieśniactwa skrajnego. Poza tym koncert jest marzeniem, grają wszystkie najnajnajlepsze numery ery Davida, czyli OKRESU NIE RADIOFRIENDLY. TOTAL HEAVY METAL . Fantastyczna pamiątka z nowego starego okresu, najlepszego jednak, przy całym szcunku dla Sammy'ego Hagara.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Karma
Posty: 3687
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Karma »

A Piciu dalej się jarasz
No co, u nich żucie gumy jest bardzo cool i jak jednoczy z młodzieżą, a do tego te właściwości zdrowotne, dotlenienie i te sprawy
Nie da się ukryć, niesamowicie staro dziś wyglądają, ale posłuchać można.
_________________
Music: [link widoczny dla zalogowanych]
Nothing is what it seems to be.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14884
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Jaram się, bo to Van Halen, bo to pierwszy oficjalny koncert z Lee Rothem, bo od nich się zaczęło amerykańskie granie, które znamy i lubimy, czyli wszystkie Ratty, Motleye, Wingery itp. Bo jednak są najlepsi, mimo iż starsi ( co w sumie naturalne, nie zauważyłem, żeby ktoś stał w miejscu
), bo uwielbiam ich, bo mimo przechodzenia Davida obok utworu gitara Edwarda czyni nieprawdopodobne spustoszenie, a Alex potwierdza, że jest jednym z najlepszych bębniarzy itp.itd
https://www.youtube.com/watch?v=UMh5zx3YJ7g
https://www.youtube.com/watch?v=wWWRAFv8MJM
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
benek
Posty: 3523
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: benek »

słucham sobie tego w robocie i micha mi się cieszy. owszem David mógłby być w lepszej formie ale co tam. radośnie przytupuję nogą............małolaty ostro baniują czym się jaram. nie czją kultu
Damkeng
Posty: 2
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Damkeng »

I'll read them thoroughly.
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Damkeng pisze:I'll read them thoroughly.
It's polish forum, so speak polish, dude
Karma
Posty: 3687
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Karma »

A gdzie Polska gościnność Kamilu?
_________________
Music: [link widoczny dla zalogowanych]
Nothing is what it seems to be.
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Skoro na anglojęzycznych stronach żądają, byśmy mówili po angielsku, no to my nie możemy pozostać dłużni

Wróć do „Płyty”