Artillery - Penalty By Perception
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Sanctified pisze:Voltan napisał:Live by the Skythe... co oni myśleli nagrywając ten refren?Nie ogarniam takich problemów z wymową... Czy oni naprawdę nie mieli w odległości rzutu kamieniem nikogo, kto trochę lepiej znałby angielski?
Voltan pisze:Live by the Skythe... co oni myśleli nagrywając ten refren?
oczywiscie sie nie zgadzam. obydwa kawalki mi weszly i zostaly.Może byc, takie przesłuchac+zapomniec, jak zwykle.
_________________
Czas na zmianę podpisu.
- Sanctified
- Posty: 3530
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Woody Allen pisze:Sanctified napisał:Voltan napisał:Live by the Skythe... co oni myśleli nagrywając ten refren?Nie ogarniam takich problemów z wymową... Czy oni naprawdę nie mieli w odległości rzutu kamieniem nikogo, kto trochę lepiej znałby angielski?tak, zle, ale nie wyciagalbym pochopnych wnioskow z tej jednej wpadki. niejeden dunczyk sie zasmial czytajac i sluchajac tytanow polskiej sceny metalowej.
Sanctified pisze:Voltan napisał:Live by the Skythe... co oni myśleli nagrywając ten refren?Nie ogarniam takich problemów z wymową... Czy oni naprawdę nie mieli w odległości rzutu kamieniem nikogo, kto trochę lepiej znałby angielski?
W to nie wątpię. Ale... O ile np. nie dziwi mnie, że taki Boltendahl śpiewa "skyth" czy "wengance" (on, jak typowy Niemiec, z wymową jest mocno na bakier), tak nie rozumiem, jakim cudem wokaliści, którzy na pozór sprawnie operują angielskim, mogą wykładać się na tak prostych słowach.Voltan pisze:Live by the Skythe... co oni myśleli nagrywając ten refren?
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife
mi ten numer bardzo pasi, ale chciałbym zauważyć, że Dania chwali się znajomością angielskiego na poziomie >85% dorosłych (i drugim, po Holandii, miejscem w nieanglojęzycznej Europie), podczas gdy w PL ta statystyka jest na poziomie ok 35%
no i tak jak Marcin pisze - generalnie w jego śpiewie nie słychać problemów z wymową, a nagle taki kwiatek
nie jest to koniec świata, ale spore zaskoczenie po prostu
no i tak jak Marcin pisze - generalnie w jego śpiewie nie słychać problemów z wymową, a nagle taki kwiatek
nie jest to koniec świata, ale spore zaskoczenie po prostu
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Nie umiem tego wytłumaczyc, ale słuchałem tej nudnej, sztampowej płyty ze słabym wokalem i wymuszonymi, niezapadającymi w pamięć kompozycjami juz z 15 razy i caly czas mam ochotę słuchac dalej
Nie wiem o co chodzi.
Teoria, ze moze to zasługa Kiko tu niestety nie dziala, bo okazuje sie, ze on tu nie gra :/
Nie wiem o co chodzi.
Teoria, ze moze to zasługa Kiko tu niestety nie dziala, bo okazuje sie, ze on tu nie gra :/
