a ja bedę wracał... jestem po drugim obrocie z CD i pasuje mi takie granie, no wokal mógłby być lepszy, ale nie będę narzekał... gitary MIODZIO, a same kawałki - w sumie dobre
Zawrócili trochę. Mam wrażenie, że muzycznie ta płytka pasowałaby idealnie do ciągu płyt z Bushem. Sęk w tym, że zamiast Busha jest Belladonna i tutaj bym wypatrywał niepowodzenia "For All Kings" u mnie.
parę dni temu odfoliowałem oryginał i po sporej przerwie posłuchałem. Bardzo na tak jestem. Po prostu fajnie sie tego słucha. Dobre riffy, dobre melodie wokalu. Jedna z lepszych płyt Anthrax ever.
_________________
Przyszłem wcześniej, gdyż nie miałem co robić!
Taki trochę mainstream thrash - wyszlifowany i dopieszczony, melodyjny i z lekko przytępionym kopem, przez co stojący na przeciwnym biegunie w stosunku do np. Protectora. Podoba mi się jednak. Nagrany i zagrany zawodowo, kawałki wpadają w ucho, gitarowo bardzo dobrze (m.in. sola - to o czym panowie wcześniej pisali), Belladonna już nie pieje jak dawniej, ale wypada solidnie. To jest moja wstępna opinia, bo dopiero trzeci odsłuch zacząłem, z czego pierwszy był nocny i przez to w połowie przespany