Rotting Christ
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Rotting Christ
Grecy nie gęsi i zasłużoną dla BM kapelę też mają. Można zjechać ich za dwa fatalne albumy, za produkcję taśmową ale nie można im odmówić nagrania "The Mighty Contract" oraz zabłyśnięcia w środowisku zdominowanym dłuższą chwilę przez Wikingów. Co sądzicie na ich temat? Lubicie, nie trawicie a może wam zwisają?
Re: Rotting Christ
Czyli ?mrSin pisze:Można zjechać ich za dwa fatalne albumy,
Ja tam lubię praktycznie wszystkie ich płyty- oczywiście jedne bardziej drugie mniej
Najwyżej stawiam jednak 3 pierwsze albumy.
Grecy zawsze grali raczej prosto, ale mieli swój pomysł na muzykę a przy tym ich nagrania posiadają niesamowity klimat i kapitalne melodie przez co łatwo zapadają w pamięć.
_________________
- Oenologist
- Posty: 5025
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Znam pobieżnie. Pierwsze albumy ciekawe.
Chyba wolę Necromantię.
Może wkrótce się wgłębię w ten zespół to napisze coś więcej.
Aha. Ich cover Lucifer Over London to tragedia...
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Chyba wolę Necromantię.
Może wkrótce się wgłębię w ten zespół to napisze coś więcej.
Aha. Ich cover Lucifer Over London to tragedia...
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Fatalne nie są w żadnym momencie, ale po prostu inne - spokojniejsze, bardziej klimatyczne, na wskroś gotyckie nawet rzekłbym. Solidne albumy.mrSin pisze:"A Dead Poem" i "Sleep Of The Angels" - cholerna nuda pochodząca z okresu produkcji masowej.
Zespół ogólnie lubię choć wszystkich płyt nie słyszałem (głównie ostatnich). Z tych, które zdążyłem poznać, szczególnie przypadły mi do gustu "Non Serviam" i "Triarchy of the Lost Lovers"
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
