JOE BONAMASSA - Blues Of Desperation ( 2016 )

...człowiek żyje, więc tutaj, w tym Dziale, możecie pisać o płytach z innych krain muzycznego świata.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14885
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

JOE BONAMASSA - Blues Of Desperation ( 2016 )

Post autor: piciu6 »

Jak on to robi, że każdy kolejny album jest lepszy od poprzednika nie wiem, jest wielki, po prostu. Najnowsza propozycja rockowo-bluesowa miażdży od pierwszych dżwięków, doprowadzając słuchacza do ekstatycznych drgawek przy "Drive", orkiestrowym monumentalnym bluesie „Not Good Place for The Lonely” i tytułowym. Ale stan radosnego napięcia towarzyszy przy wszystkich utworach, przebogatych gitarowo .Ponadto ta muzyka dzięki K. Shirleyowi tak przepięknie przestrzennie wybrzmiewa, że można zwariować ze szczęścia .No to jest tak zajebisty album, że brak mi słów
A nie można zapomnieć o " miszczoskich " chórkach w rewlacyjnym hardcockowym „Mountain Climbing” i „How Deep This River Runs”.
„This Train” (Joe Bonamassa, James House) – 4:21
„Mountain Climbing” (Joe Bonamassa, Tom Hambridge) – 5:44
https://www.youtube.com/watch?v=3qJ8bT3W1D0
„Drive” (Joe Bonamassa, James House) – 5:48
„Not Good Place for The Lonely” (Joe Bonamassa, Gary Nicholson) – 8:39
https://www.youtube.com/watch?v=aPiwW-2jDQY
„Blues of Desperation” (Joe Bonamassa, James House) – 6:28
„The Valley Runs Low” (Joe Bonamassa, James House) – 4:04
„You Left Me Nothin' But Bill And The Blues” (Joe Bonamassa, James House) – 4:11
„Distant Lonesome Train” (Joe Bonamassa, Tom Hambridge) – 5:54
„How Deep This River Runs” (Joe Bonamassa, James House) – 6:31
„Livin' Easy” (Joe Bonamassa, Jeffrey Steele, Jerry Flowers) – 4:38
„What I've Known For A Very Long Time” (Joe Bonamassa) – 5:34
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

ścisła czołówka pierwszego kwartału 2016
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14885
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

bez dwóch zdań, w swojej kategorii może być bezkonkurencyjny, aczkolwiek fantastyczny album wypuścił też Santana z obłędnymi solówkami Neila Schona i kapitalnymi klapami Rolie'go, czyli prawie gra i grzmi grupa Journey
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

hmmm muszę obadać chyba, chociaż Santana zawsze był gdzieś tuż poza granicą zainteresowań
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

Dzisiaj premiera nowego (trzeciego w tym roku
) albumu pana Józka.
Jest oczywiście strasznie dobrze.

Wróć do „Nie samym metalem...”