Be'lakor - Of breath and bone

Wszystko o płytach 2012 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Evil Dead
Posty: 13
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Be'lakor - Of breath and bone

Post autor: Evil Dead »

Bardzo przyzwoity album - melodic death metal.
SŁyszał ktoś - proszę o opinie
Awatar użytkownika
Est
Posty: 8812
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Est »

Słyszałem, początkowo się jarałem, ale później jakoś emocje opadły - chociaż nadal uważam, że to dobry album.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Awatar użytkownika
Moongleam
Posty: 3346
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Moongleam »

7/10. solidne lojenie z paroma wyjatkowymi momentami.
_________________
Czas na zmianę podpisu.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14884
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Ja się nie znam oczywiście, ale dla mnie ta muzyka nabrałaby innego wymiaru, gdyby ktoś tam śpiewał, a tak to chrzanię i idę sobie posłuchać AMORPHIS na przykład ...
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

Pod względem jakości kompozycji to kangurczyki rozkładają całą obecną Finlandię na łopatki. A płyta jest świetna, tak powinien brzmieć MDM.
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

Bardzo, bardzo mi się ta płyta podoba. W ostatnich miesiącach to chyba najczęściej słuchany przeze mnie krążek MDM. Pasuje mi zarówno ton growlu Kosmasa jak i departament riffowni i wysoce niebanalne harmonie. Klawiszowe przejścia pycha, "In Parting" z czułymi partiami akustycznymi i solidnym dawaniem do pieca to mój numer jeden na krążku. Czerpią garściami z Opeth i starego In Flames, ale zdecydowanie mają własną osobowość. Nie da się tego zespołu pomylić z żadnym innym.
Jestem ciekaw, co wypichcą w tym sezonie. Nie śpieszą Australijczycy, ładnych kilka lat trwa u nich komponowanie, więc liczę na błyszcząco wypolerowane dziełko.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Sprawdzam właśnie na youtube pojedyncze utwory z tego albumu oraz "Stone's Reach". To nie jest typ mdm-u, który mi dobrze robi, bo nacisk jest tu na melodie i klimat (na własny użytek wymyśliłem sobie określenie "pejzażowy" mdm
), ale docenić potrafię. Może nawet sięgnę po całość.
A 24 czerwca wychodzi czwarty album pt. "Vessels".
https://www.youtube.com/watch?v=eEK5GzSmhUU
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

Hehe, no popatrz, melodie w melodic death metalu
Najmniej klimacenia i najwięcej łupania jest na debiucie, najsurowszy ich krążek. Krótki (nieco ponad 40 min) i czesze grzywkę.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Obecność melodii w mdm (skoro melodic death to logiczne), a nacisk na melodie w mdm to dwie różne sprawy
Przecież dobrze wiesz, że melodie można w mdm inkorporować na różne sposoby. Można m.in. dać je na pierwszy plan, można też zrobić z nich dodatek urozmaicający. Jestem zwolennikiem tej drugiej opcji, czyli żeby to jednak był death metal (lub przynajmniej coś mocno zbliżonego do definicyjnego ujęcia tego gatunku). Co nie zmienia faktu, że są i rzeczy z pierwszoplanowymi melodiami, które robią mi dobrze
Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

robpal pisze:najwięcej łupania jest na debiucie, najsurowszy ich krążek.
Właśnie odświeżam, chyba najlepszy ich album.