Holy Moses - Agony Of Death (2008)

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Last Axeman pisze:Zupełnie nie pamiętam tej płyty. Nie jestem w sumie pewien czy w ogóle jej słuchałemPierwsze dwie po reaktywacji w porządku były. Ostatnia jak do tej pory, czyli "Redefined Mayhem", średnio mi podeszła.
Jestem skłonny stwierdzić,że to ich najlepsza płyta.
Awatar użytkownika
benek
Posty: 3523
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: benek »

jarałem się tą płytą jak dzieciak.
niedawno wróciłem do niej po przerwie i nadal dobrze mi robi
.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

progmetal pisze:Last Axeman napisał:Zupełnie nie pamiętam tej płyty. Nie jestem w sumie pewien czy w ogóle jej słuchałemPierwsze dwie po reaktywacji w porządku były. Ostatnia jak do tej pory, czyli "Redefined Mayhem", średnio mi podeszła.Jestem skłonny stwierdzić,że to ich najlepsza płyta.
Last Axeman pisze:Zupełnie nie pamiętam tej płyty. Nie jestem w sumie pewien czy w ogóle jej słuchałemPierwsze dwie po reaktywacji w porządku były. Ostatnia jak do tej pory, czyli "Redefined Mayhem", średnio mi podeszła.
"Agony" znaczy się? Nie któraś z kanonicznych z 80's/90's?
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Agony of Death - dokładnie.

Wróć do „Płyty”