Eno eno. Takie spusty i zachwyty (w tym moje, nie ukrywam) były nad poprzednią płytką, a nikt się nie zreflektował, że w tym roku nowe płyciwo panowie wydali? I to żeby tydzień temu, ale płytka jest od maja. Nie słuchałem jeszcze, bo obecnie folki moją głowę zaprzątają, ale na pewno się z nią zaznajomię. Żeby nie było mało kolorowo, okładeczka:
tracklisty mi się już nie chciało
_________________
The Gates Of Slumber - The Wretch (2011)
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
-
Jan Łomignat
- Posty: 1372
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
-
Neckbreaker
- Posty: 166
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
A jak dla mnie najlepsze TGOS - najmniej heavy metalu, więcej stoner/DOOM. Kapitalne brzmienie, kapitalne solówki (składem jest trio więc na tle tego basiku jeszcze ciekawsze doznania na porządnym sprzęcie).Neckbreaker pisze:Jak dla mnie najsłabsze ich wydawnictwo, co nie znaczy, że złe. Jakoś mało co pamiętam z tego albumu, a z innymi nigdy tak nie miałem.
Aż szkoda że dopiero teraz zakupiłem ten album...
EDIT:
No i dopiero się dowiedziałem, że basista i perkusista nie żyją...także nie ma po co się więcej spodziewać albumów pod szyldem TGOS. (to by wyjaśniało powstanie Wretch). Cholerna szkoda, bo zespół zaczął podążać najciekawszą ścieżką...
https://www.youtube.com/watch?v=5V6znydT1jA
Ten numer jest...kurwa GENIALNY...
Ten numer jest...kurwa GENIALNY...
