MEGADETH - Dystopia (2016)

Wszystko o płytach 2016 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

Last Axeman pisze:nie jest to przyjemność rodzaju "o kurwa, ale zajebiste",
Last Axeman pisze:ponieważ zbyt często mam wrażenie, że czegoś tu brakuje.
a ja właśnie mam wrażenie, że jest tu trochę wszystkiego, nawet trochę punka wyłapałem i wtedy mi się mordka ucieszyła
ale ogólne wrażenie jest takie sobie, wydawało mi się że ktoś w dyskusji do Endgame porównywał a to nie podpada porównaniom ani przez produkcję ani kompozycje
to kolejna taka sama ale inna płyta Rudego, okraszona naprawdę fajnymi solami co przyznać trzeba
_________________
podpis musi być zajebisty!
buhaj
Posty: 1539
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: buhaj »

Video
https://www.youtube.com/watch?v=mEkXyEIu3OU
_________________
Przyszłem wcześniej, gdyż nie miałem co robić!
stone
Posty: 46
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: stone »

Z ostatnich dokonań Rudego, "Dystopia" wchodzi mi najlepiej. Brzmienie, kompozycje, niższy wokal. Wszystko to żre jak należy.
hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

piciu6 pisze:Strati napisał:piciu6 napisał:Last Axeman napisał:Zachwytów nad "Poisonous" do końca nie podzielam. Najbardziej podoba mi się w nim początkowa melodia. Reszta bez rewelacji.prosty motoryczny riff, podbity perkusją, klimat i niebanalna melodia, taka Dave'owa, praktycznie na każdej płycie wsadza taki numer z pretensją, dla przeciwników za bardzo heavy metalowy, mnie sie hity z Youthanasii przypominają. Rewelka.Ale się czasów doczekaliśmy, kiedy porównania do "Youthanasii" są czymś pozytywnymPłyta bardzo chwytliwa. Momentami wręcz ma taki dziwnie finezyjny "zwiewny" feeling, którego bym się nie spodziewała w Megadeth. Nie wiem czy to sprawka Kiko, ale jest to możliweprawdę mówiąc chyba mnie jakoś ominęły kalumnie rzucane na Youthanasie, bo zupełnie nie kojarzęA ze zwiewnościa trafiłas w punkt.
Strati pisze:piciu6 napisał:Last Axeman napisał:Zachwytów nad "Poisonous" do końca nie podzielam. Najbardziej podoba mi się w nim początkowa melodia. Reszta bez rewelacji.prosty motoryczny riff, podbity perkusją, klimat i niebanalna melodia, taka Dave'owa, praktycznie na każdej płycie wsadza taki numer z pretensją, dla przeciwników za bardzo heavy metalowy, mnie sie hity z Youthanasii przypominają. Rewelka.Ale się czasów doczekaliśmy, kiedy porównania do "Youthanasii" są czymś pozytywnymPłyta bardzo chwytliwa. Momentami wręcz ma taki dziwnie finezyjny "zwiewny" feeling, którego bym się nie spodziewała w Megadeth. Nie wiem czy to sprawka Kiko, ale jest to możliwe
piciu6 pisze:Last Axeman napisał:Zachwytów nad "Poisonous" do końca nie podzielam. Najbardziej podoba mi się w nim początkowa melodia. Reszta bez rewelacji.prosty motoryczny riff, podbity perkusją, klimat i niebanalna melodia, taka Dave'owa, praktycznie na każdej płycie wsadza taki numer z pretensją, dla przeciwników za bardzo heavy metalowy, mnie sie hity z Youthanasii przypominają. Rewelka.
Last Axeman pisze:Zachwytów nad "Poisonous" do końca nie podzielam. Najbardziej podoba mi się w nim początkowa melodia. Reszta bez rewelacji.
Oczywiście Youthanasii na Dystopia nie słyszę, słyszę za to mnóstwo CTE
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Adler już z Rudym nie gra. Teraz robi to Dirk Verbeuren, który wcześniej grał...hmm...prawie wszędzie
http://www.metal-archives.com/artists/D ... euren/1391
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

szykuje nam się supergrupa
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Last Axeman pisze:Adler już z Rudym nie gra. Teraz robi to Dirk Verbeuren, który wcześniej grał...hmm...prawie wszędziehttp://www.metal-archives.com/artists/Dirk_Verbeuren/1391
ale to sie juz wydarzyło w lipcu
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Ale o tym chyba nikt tu nie wspominał
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Last Axeman pisze:Ale o tym chyba nikt tu nie wspominał
możliwe, że przeczytałem i pomyślałem, aha, skoro przeczytałem to wszyscy już wiedzą
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

The Threat Is Real - dobry na otwarcie,trochę przypomina openera z So Far...
Dystopia - Rudy zawsze miał dobre kawałki tytułowe (no prawie zawsze)i ten
jest dobry,ma fajny klimat,jednak nie na miarę "Countdown To Extinction".
3. Fatal Illusion - świetny, w zasadzie chciałbym poswięcić temu utworowi trochę
więcej.To jakby spotkały się dwie płyty "Rust In Peace",bo to jest właśnie takie
granie,takie riffy,spokojnie wpasowałby sie w ta płytę,ale końcówka jest inna.
To jest przyspieszenie i jazda,jazda na maksa w stylu"Peace Sells..."To jedene
z najlepszych momentów na tej płycie.Może to kopiowanie przez Mustaine'a
własnych zagrywek,ale ta płyta taka jest.Świetny numer!
4. Death from Within - lipa,szkoda cokolwiek pisać
5. Bullet To the Brain - Początek jest obiecujacy,nawet świetny,szkoda,ze tylko
pierwsze 50 sekund...potem te chórki NO NO NO - nie trawię takiego czegoś.
Jak na złość później są świetne solówki...i znowu to NO No NO,szkoda,bo
mógłby byc świetny numer,a tak tylko dobry z minusem.
6. Post American World - lubię takie thrashowanie jak na początku tego numeru.
Taki stary dobry Megadeth.Przypomina "Peace Sells..."i "Countdown..."
Jest klimat i mrok,wreszcie,bo ta płyta jest jak jej okładka,taka odhumanizowana.
Nie cała oczywiście,ale to brzmienie "stalowej osy-robota" i brak typowegoie
przeboju powoduje,ze jest za bardzo syntetyczna."Super Collider" brzmiała
lepiej,cieplej,była bardziej wyluzowana,ale tam nie było thrashu.
7. Poisonous Shadows - dobry,jest wreszcie wokal,fajnie zaśpiewany numer z
dobrym rytmem.W ogóle Rudy nie śpiewa na tej płycie najlepiej,starość.
8. Conquer or Die - bardzo dobry instrumentalny numer,zarówno początek jak
i koniec,kolejny plus.
9. Lying in State - Szybki z ogniem,jest ok,ale nie powalił mnie.
10. The Emperor - tytuł sugeruje zupełnie coś innego,a tu kolejna lipa.
Jak ja nie lubie tego radosnego oblicza Megadeth,to jest thrash,a nie wesołe
granie.
Z jednej strony płyta bardzo dobra,bo powrót do grania thrashu,dużo solówek.
Fajnie się słucha,jest sporo smaczków,nie ma lukru.
Minusy to głos(nie śpiewanie) Mustaine'a,słaby bez tego jadu,wsciekłości na
prezydenta,na cały świat.No,ale nie młodnieje,a wokalistą wybitnym nigdy nie
był,choć potrafił zaspiewać genialnie.Brzmienie mimo wszystko zbyt sterylne.
Brakuje mi tu też trochę luzu,takiego zwykłego ludzkiego.Za mało klimatu,tak
jak w środku "Post American World"i takich wolniejszych rzeczy.No,ale
wszystkiego mieć nie można,jak na płytę,która zawiera własne patenty,grane
juz wcześniej na innych płytach Megadeth jest bardzo dobrze.