Holy Moses - Agony Of Death (2008)

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

Too Drunk To Fuck!!
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Sebol
Posty: 2604
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sebol »

Oenologist pisze:Too Drunk To Fuck!!
O tak, świetny kawałek!
@Heathen:
Jest jeszcze płyta Reborn Dogs, czyli psy z którymi skończyli, odrodziły się za jakiś czas
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
Morgenstern
Posty: 50
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Morgenstern »

Co tu dużo mówić. Płyta bardzo dobra. Szczególnie riffowo, bo solówki jakoś nie powaliły. Wokale Sabiny ujdą. Nigdy nie należałem do fanów jej głosu, więc w zachwyt nie popadam, ale wydają się być lepsze niż na poprzedniej płycie.
Narazie to jeden z lepszych thrashowych albumów tego roku.
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

Sebol pisze:Niemcy w thrashu ostatnio idą ostro w górę
Coś w tym jest.
Do tego mało znane Desilence i Headshot nagrały w tym roku mocne albumy.
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Dla mnie ta płyta jest w tym roku tym, czym w zeszłym było Arch Enemy - Rise Of The Tyrant. Czyli szybka, ciężka, z dobrym brzmieniem i męsko-kobiecym wokalem, który nikdy nie brzmiał tak dobrze. 8,5/10 jak nic
Gość
Posty: 3849
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Gość »

powiem krótko MIAZGAAAAAAAAAA!!!!
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Ostatnio siedzę w klimatycznym -technicznym graniu i jakos nie miałem ochoty na nowy Holy Moses. Dziś zapodałem i ..... szczęka opadła. Po wokalu nie spodziewałem się zbyt wiele - widziałem jak drze pape na żywca. Gitarki jednak wyśmienite - w starym stylu ale nowocześnie . Słychać niemiecka szkołę ale i Slayera też. Zobaczymy jak przetrwa próbę czasu.Narazie jest OK.
_________________
666
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

najlepsze są te pijackie chórki w refrenach niektórych kawałków
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

zabiore się za tę płyte w przyszłym tygodniu, promos leży już na wierzchu
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

sekcja nieźle demoluje!! a gitary...kurde, no brzmia bardzo podobnie jak te z "Ride the Lightning" (albo tylko takie odniosłem wrazenie)

Wróć do „Płyty”